<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645</id><updated>2011-08-23T15:21:13.010+02:00</updated><category term='o'/><title type='text'>Pewnego razu nocą.</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>66</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5746922151516522378</id><published>2011-04-26T21:01:00.003+02:00</published><updated>2011-04-26T21:08:50.042+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Punkt 21. Kolejny ból głowy. Kolejny dołek egzystencjalny. I trwająca burza hormonów. &lt;br /&gt;Kto by pomyślał, że niedoczynność tarczycy może mieć takie skutki? 17 maja kolejna wizyta u endokrynologa. Może tym razem przepisze mi jakieś skuteczne leki na to draństwo. I tak jest nieco lepiej po odstawieniu tamtych. Budzę się normalny, nie taki przymulony jakby ktoś mi zwalił na łeb kowadło. &lt;br /&gt;Pocieszam się wypowiedziami ludzi w internecie, którzy też cierpią na niedoczynność. Przyznam szczerze, że raźniej mi gdy czytam iż nie tylko ja przechodzę przez takie piekło. Depresja, stany lękowe. A wczoraj kolejny atak paniki zakończony u lekarza. Wyniki badan oczywiście w normie. Serce ok. Wszystko ok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby pójść spać. &lt;br /&gt;Staram się trzymać, ale nie jest łatwo. &lt;br /&gt;Więcej słońca.&lt;br /&gt;I ... więcej sił żeby żyć. Więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A 28 - ten czwartek zapowiada się koncercik Piotra Roguckiego na Solowej trasie. Ciekawe jak to wypadnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5746922151516522378?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5746922151516522378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/punkt-21.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5746922151516522378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5746922151516522378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/punkt-21.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6021280062906471141</id><published>2011-04-21T10:19:00.003+02:00</published><updated>2011-04-21T10:23:08.037+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Tak oto mija kolejny, słoneczny dzień. Ja w domu. Zbieram się by pójść z psami na spacer. Sam. Wiem, że dam radę pójść sam. I pójdę. &lt;br /&gt;To tylko hormony.&lt;br /&gt;Swoją drogą wczoraj miałem rozmowę z endokrynologiem - gdyż na tydzień kazał mi odstawić leki na tarczycę (bo źle się po nich czułem) i zatelefonować po 7 dniach. Tak więc zrobiłem i wyszło na moje - Euthyrox N25 mi szkodził. Kolejna wizyta u endo dopiero w połowie maja i do tego czasu nie będę brał żadnych leków. Eh. &lt;br /&gt;Mimo wszystko staram się być dobrych myśli. Wierzę, że jak zaczną się te hormony regulować to wyjdę z tego bagna. Już jest trochę lepiej. Muszę się trzymać, bo jak nie ja, to kto? Muszę sobie sam pomóc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6021280062906471141?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6021280062906471141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/tak-oto-mija-kolejny-soneczny-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6021280062906471141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6021280062906471141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/tak-oto-mija-kolejny-soneczny-dzien.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7767462226541226253</id><published>2011-04-18T12:09:00.002+02:00</published><updated>2011-04-18T12:35:43.313+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Znowu bloga zaniedbałem do granic możliwości. Jednakże mój brak chęci do czegokolwiek wziął górę. Życie 1 stycznia przewróciło mi się do góry nogami o 180 stopni. Korzyść z tego taka, że w końcu po 6-7 latach zdiagnozowano mi KONKRETNIE niedoczynność tarczycy. No i ta właśnie choroba stała się moim przekleństwem. Choć z drugiej strony tłumaczy to wszystko co do tej pory "ze mną się działo". Depresja, nerwowość, złe samo poczucie, zniechęcenie itp. itd. Widać 6 (bądź 7) lat to nieleczone draństwo niekorzystnie wpłynęło na mój układ nerwowy. &lt;br /&gt;A zatem wracając do pierwszego stycznia. Sylwester był bardzo przyjemnie spędzony, dobre żarełko, dobry alkohol, dobre filmy i miłe towarzystwo. Jednak początek stycznia .... Dzień zaczął się dobrze. Na tyle dobrze, że powiedziałem iż "czuję podskórnie, że będzie to zajebisty rok". Wkrótce po tych słowach siedząc przy filmie zaczął się u mnie atak paniki - skończyło się to na wezwaniu pogotowia i zabraniu mnie do szpitala. Myślałem, że czas umierać. Jednak w szpitalu powiedzieli, że wszystko ze mną ok. Lekkie kołatanie serca. A ogólnie wszystko w normie. Na drugi dzień musiałem dojść do siebie. Nie wychodziło mi to do końca bo wracały takie małe ataki (nie na tyle silne by lecieć do lekarza). Neospasmina wtedy spisywała się na medal. Nie poddawałem sie jednak. I starałem się walczyć z tym ciągłym niepokojem jaki we mnie siedział. Jeździłem po siostrzenice. Lekarz rodzinna jak się dowiedziała o mojej panice, zaleciła jeszcze raz badanie TSH (tarczycy) i zaleciła by udać się do endokrynologa. Tak też zrobiłem i wtedy właśnie W KOŃCU mi powiedziano, że to NA PEWNO niedoczynność tarczycy i moje paniki, histerie i temu podobne są właśnie spowodowane tym shit'em. Minęły 4 miesiące, a nie wiele się zmieniło. Ale to wina tego, że leki, które dostałem źle na mnie działały i nie wiele wpłynęły na poziom mojego TSH. Nadal mam stany lękowe. Momentami takie, że nie mogę sam wyjść z domu. Jednak mimo to staram się jakoś pozytywnie myśleć, choć przyznam szczerze, że nie jest to takie proste. Zwłaszcza kiedy jeszcze sytuacja życiowa jest nie ciekawa, brak pracy, szkoły, potrzebnych papierów... same blokady z każdej strony na wszystko. Ciężko dostrzec jakieś perspektywy. Chyba nigdy nie byłem w takim dołku jak obecnie. Wszędzie widzę samą śmierć, nic nie ma sensu, nie mam chęci. Jestem zrezygnowany na wszystko. Mam nadzieję, że jak dostanę nowe leki na tarczycę - to stan zacznie się poprawiać. &lt;br /&gt;Mam tyle planów, które chciał bym wprowadzić w życie. Szkoła filmowa... i potem z tą dziedziną związane życie. Niestety by hormony się uregulowały trzeba dużo czasu. Choć to zależy. Ale z lekami na tą przypadłość nie jest jak z lekami na grypę. Nie działa to w 2-3 tygodnie. Trzeba cierpliwości i wiary, że będzie dobrze i faktycznie jest ta nadzieja na lepsze życie. &lt;br /&gt;Na życie bez lęków, bez depresji z chęcią do wstania z łóżka i wyjścia z domu by przejść się w tym cudownym słońcu, które działa pozytywnie na człowieka. &lt;br /&gt;Kto by pomyślał, że można tak się czuć przez hormony? Okazuje się, że odpowiadają one za NA PRAWDĘ WSZYSTKO. Twoje samopoczucie, Twój nastrój itp. itd. &lt;br /&gt;Czytałem różne fora i nie tylko ja zmagam się z takimi objawami niedoczynności tarczycy. Także UFF nie jest to choroba psychiczna, ani żadna pierdolona schizofrenia. &lt;br /&gt;Tylko kiedy będę mógł zacząć normalnie żyć? Ehh...&lt;br /&gt;"to nie może trwać wiecznie".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7767462226541226253?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7767462226541226253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/znowu-bloga-zaniedbaem-do-granic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7767462226541226253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7767462226541226253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/04/znowu-bloga-zaniedbaem-do-granic.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8715570953063129852</id><published>2011-02-03T22:51:00.003+01:00</published><updated>2011-02-03T23:06:59.013+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dawno nie było żadnego wpisu. Przyczyną był brak weny do pisania czegokolwiek i gdziekolwiek, i na jakikolwiek temat. Dalej sobie trwam i staram się nie poddawać i walczyć z samym sobą o siebie. Czuję podskórnie, że to będzie dobry rok, a na pewno lepszy niż ten zeszły. Człowiek już przez samo to czuje się lżej, że 2010 ma się już za sobą. Z tego co wiem był to rok ciężki dla wszystkich. Dlatego właśnie cieszy mnie fakt, że każdy ma to już za plecami - włącznie ze mną. Ale by też tak pięknie nie było rok pięknie się nie zaczął. Ale szkoda na to czasu by opowiadać całą tą historię. Staram się to wymazać z pamięci i iść dalej. &lt;br /&gt;Dobra wiadomość jest taka, że w końcu po 6 latach diagnoz wiem, że na 100% cierpiałem na niedoczynność tarczycy. Leczenie już rozpoczęte, dzisiaj akurat mija okrągły i tłusty tydzień na lekach. Parę spraw się pokomplikowało, ale czas pokaże jak się wszystko potoczy. Jak to pięknie ktoś wczoraj powiedział, rozmawiając ze mną "muszę przez to przejść po prostu, nie może trwać wiecznie". Myślę, że i tak jest w tym przypadku. Trzeba przez to przejść, wziąć to jako kolejne doświadczenie, wyciągnąć wnioski i nauczyć się z tego czegoś. Będzie dobrze, musi być. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje muzyczne odkrycie tego roku (choć rok się ledwo co rozpoczął :P) to Serj Tankian w wersji symfonicznej. Odkąd w telewizji zaczęto puszczać jego teledyski z solowego projektu, pamiętam, że nie darzyłem jego twórczości jakąkolwiek sympatią. Natomiast w tym roku odwróciło mi się wszystko o 180 stopni. Co w moim przypadku jest dość standardowe. Przez jakiś czas, coś mi się nie podoba, a po dłuższym, bądź krótszym czasie się w tym zakochuję i nie mogę przestać słuchać, czy oglądać. Jak widać z czasem gust się zmienia :) Albo może do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć? Przeżyć coś, co umożliwi lepszy odbiór? Nie wiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja mantra: wszystko będzie dobrze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8715570953063129852?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8715570953063129852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/02/dawno-nie-byo-zadnego-wpisu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8715570953063129852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8715570953063129852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2011/02/dawno-nie-byo-zadnego-wpisu.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7064772811270384196</id><published>2010-11-26T02:00:00.003+01:00</published><updated>2010-11-26T02:06:15.661+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>godzina druga, nie ma dokąd iść. i z uradowaną buzią muszę powiedzieć 17200! Skończone. Tyle ulotek, tyle numerów! Dumnie szykuję się do spania. Dwa tygodnie (dokładnie 14 dni!) ciężkiej pracy. &lt;br /&gt;Dwa tygodnie uwolnione od rozdygotanych myśli, które są różnego gatunku. &lt;br /&gt;Teraz pora na relaks. I spokojny w końcu sen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7064772811270384196?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7064772811270384196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/11/godzina-druga-nie-ma-dokad-isc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7064772811270384196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7064772811270384196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/11/godzina-druga-nie-ma-dokad-isc.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3735074908802503860</id><published>2010-11-05T19:00:00.000+01:00</published><updated>2010-11-05T19:01:16.294+01:00</updated><title type='text'>Doping.</title><content type='html'>"Oda do sutka"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sutku mój, drogi sutku. &lt;br /&gt;Nie odchodź, bo polegnę w głębokim smutku. &lt;br /&gt;Gdy ciało Cię odrzuci &lt;br /&gt;to co było, już nigdy nie wróci. &lt;br /&gt;Nie zostawiaj swojego prawego kolegi, &lt;br /&gt;bo to smętne będą czasy dla tego lebiegi. &lt;br /&gt;Choć świat nabrał kształtu płaskiego,&lt;br /&gt;to wiele jeszcze możemy przeżyć razem, mój drogi kolego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3735074908802503860?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3735074908802503860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/11/doping.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3735074908802503860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3735074908802503860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/11/doping.html' title='Doping.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5878726524642941538</id><published>2010-10-29T13:08:00.002+02:00</published><updated>2010-10-29T13:13:37.601+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wróciłem wczoraj :-) cały i zdrowy i w na prawdę świetnej kondycji, jak widać dzisiaj mogę już siedzieć przy komputerze :-) Praktycznie nic nie boli (jak na razie :P). Da się znieść stan obecny. Szczęśliwy jestem jak cholera :-) Jest zajebiście.&lt;br /&gt;No dobra, myślę, że na razie tyle, bo ręce mnie bolą nieco i nie mogę zbyt wiele napisać. Żyję, jestem cały i jest super :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5878726524642941538?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5878726524642941538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/wrociem-wczoraj-cay-i-zdrowy-i-w-na.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5878726524642941538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5878726524642941538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/wrociem-wczoraj-cay-i-zdrowy-i-w-na.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8509734141630203149</id><published>2010-10-26T15:13:00.002+02:00</published><updated>2010-10-26T15:58:57.348+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Panie i Panowie, co wam autor dzisiaj powie? &lt;br /&gt;A powie, że szykuje się do wyjazdu na operację. Tak. Zestresowany jestem jak cholera, najchętniej to już bym stamtąd chciał wracać cały pięknie pozszywany. Będzie dobrze, wiem to na pewno. Powrót prawdopodobnie w czwartek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8509734141630203149?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8509734141630203149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/panie-i-panowie-co-wam-autor-dzisiaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8509734141630203149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8509734141630203149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/panie-i-panowie-co-wam-autor-dzisiaj.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7300271035602592532</id><published>2010-10-18T20:51:00.007+02:00</published><updated>2010-10-18T21:02:57.022+02:00</updated><title type='text'>UWIELBIAM * . *</title><content type='html'>Beck &amp; Bat for Lasches - LET'S GET LOST.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Touch me I'm cold, unable to control&lt;br /&gt;Touch me I'm golden and wild as the wind blows&lt;br /&gt;And tumbling tumbling, don't go fascination&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Let me come closer, I'm not your shadow&lt;br /&gt;With our eyes shielding from the oncoming counts&lt;br /&gt;It's not hard for us to say what we should not&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Touch me I'm cold, unable to control&lt;br /&gt;Touch me I'm golden and wild as the wind blows&lt;br /&gt;And tumbling tumbling, don't go fascination&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;If just for tonight darling, let's get lost&lt;br /&gt;Let's get lost&lt;br /&gt;Let's get lost&lt;br /&gt;Let's get lost&lt;br /&gt;Let's get lost &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co prawda jest to utwór z Soundtracka filmowego [Zaćmienie - Saga Zmierzchu, tak podobają mi się wszystkie 4 części! :)] (a ja zwykle za takimi nie przepadam) ale co tam. Urzekło mnie to i zajebiście mi się tego słucha *.*&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=Nxo-o_XOeqY - LINCZEK :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7300271035602592532?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7300271035602592532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/uwielbiam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7300271035602592532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7300271035602592532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/uwielbiam.html' title='UWIELBIAM * . *'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8831026507940840720</id><published>2010-10-18T14:16:00.003+02:00</published><updated>2010-10-18T14:43:22.532+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxA5abOReI/AAAAAAAABGQ/bxaIoB0XRmI/s1600/z6246468X.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxA5abOReI/AAAAAAAABGQ/bxaIoB0XRmI/s320/z6246468X.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529365797594351074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxA0Jl0chI/AAAAAAAABGI/kfInchtdYk0/s1600/thelionking_3.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxA0Jl0chI/AAAAAAAABGI/kfInchtdYk0/s320/thelionking_3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529365707176047122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxAnhqseHI/AAAAAAAABGA/GvaDfZYwNA0/s1600/claw_6.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 238px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxAnhqseHI/AAAAAAAABGA/GvaDfZYwNA0/s320/claw_6.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5529365490300647538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przez swoją chwilową kwarantannę przed operacyjną zacząłem ściągać z internetu, stare jak świat, gry komputerowe, takie jak: Król Lew, Alladyn, Kapitan Pazur (Claw), Rollercoaster Tycoon itp. itd. Gry z od rocznika 1994 do 1997 :) Porównać tamtejsze gry z naszymi obecnymi to ... no. różnica jest kolosalna i nie mówię tu o grafice ale o fabule gry. Niby taka banalna ale czas leci przy nich w naprawdę przyjemny sposób. Żadnej przemocy, fruwających flaków. Jak popatrzeć na dzisiejsze standardowe gierki to w nich znajduje się totalna rzeźnia. Owszem lubię czasem komuś rozwalić łeb ;) Zwłaszcza w takich grach jak np. Call of Duty czy Medal of Honor ;) Nie ma to jak wcielić się w żołnierza w okresie II wojny światowej i skopać Niemcom dupę! :) &lt;br /&gt;Choć te stare tytuły co podałem, to niby gry dla dzieci :P ale jakie są obecnie? Jakieś ben 10 czy jakieś inne draństwa. Muszę z przykrością stwierdzić, że zdecydowanie WTEDY były fajniejsze i ciekawsze gry na pc, dla dzieciaków niż teraz. &lt;br /&gt;Chociaż ja tam się nie znam :) &lt;br /&gt;Miło sobie tak pograć w coś, w co grało się za czasów szkoły podstawowej. Tyle wspomnień się nasuwa :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8831026507940840720?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8831026507940840720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/przez-swoja-chwilowa-kwarantanne-przed.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8831026507940840720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8831026507940840720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/przez-swoja-chwilowa-kwarantanne-przed.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TLxA5abOReI/AAAAAAAABGQ/bxaIoB0XRmI/s72-c/z6246468X.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5383849293943230389</id><published>2010-10-14T19:59:00.004+02:00</published><updated>2010-10-14T20:13:40.987+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>I tak oto kolejny tydzień zmierzający ku końcowi. Niby kolejny tydzień, kolejne zwykłe dni. A tu proszę wtorek mnie tyle zdrowia psychicznego kosztował, że do tej pory czuję się rozwalony na drobinki, choć jest nieco lepiej niż wczoraj. Dlaczego? No, w końcu po 8-9 latach zobaczyłem swojego ojca, który stał się dla mnie zupełnie obcym człowiekiem. Szkoda, bo wydaje mi się, że przez wspólne zainteresowania moglibyśmy nawiązać jakąś nić porozumienia. Jednakże skurwysyn to zmarnował. Ale o co chodzi - we wtorek odbyła się rozprawa w sądzie w sprawie alimentów (kurwa, psie pieniądze! :|). No tatuś już się zmęczył płaceniem mi tych marnych groszy. Przecież jestem dorosły i mogę sobie poradzić. Zaskoczeniem dla niego było wielkim pewnie to, jaką posiadam wrodzoną przypadłość. No i właśnie pod tym kątem wszystko się jebie. Kolejne spotkanie po latach 4 stycznia. &lt;br /&gt;Ale dlaczego mnie to tyle kosztowało? Przed egzaminem maturalnym tak się nie denerwowałem jak przed wejściem do tego sądu, ręce mi się trzęsły jakbym miał Parkinsona! Na sali nie byłem w stanie z siebie słowa wydusić... miałem taką pustkę w głowie. W życiu nie byłem tak przerażony i strachem sparaliżowany. Choć jak teraz o tym myślę, to nie było czym się tak stresować. Pierwszy raz w sądzie mam za sobą i już wiem czego mogę się spodziewać i jak się zachowywać. Może następnym razem nie będę taki rozkojarzony z przerażenia. No ale odbijając już od tego przykrego doświadczenia, pochwalić się muszę że jest konkretny termin, 27 jadę do Wrocławia :) Za dwa tygodnie! Rany. Otworzy się nowa furteczka dla mnie w życiu. Ta która przez ten cały czas mimo iż powinna być otwarta - los chciał by ją zamknąć. Koniec z tym. Nastanie mój czas po 27 :) &lt;br /&gt;Ooo... a teraz ta data skojarzyła mi się z nadchodzącym w listopadzie koncertem Comy, który również odbywa się 27 :) No rany jakież te ostatnie wydarzenia z zespołem są symboliczne dla mnie :) Ale dobrze, będę już miesiąc po operacji by wybrać się na ich koncert &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt; AKUSTYCZNY&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Nie mogę się już doczekać :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to wracam do gry, która zabrała mi wiele czasu w okresie szkoły podstawowej. Taak, miło tak sobie wrócić do tamtego okresu, który był taki beztroski... ahh. Nie to co teraz. -&gt; Rollercoaster Tycoon POLECAM :D (gra stara jak świat!)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5383849293943230389?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5383849293943230389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/i-tak-oto-kolejny-tydzien-zmierzajacy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5383849293943230389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5383849293943230389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/10/i-tak-oto-kolejny-tydzien-zmierzajacy.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5641826603921560531</id><published>2010-09-27T20:51:00.002+02:00</published><updated>2010-09-27T21:26:53.328+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TKDv5E9vp9I/AAAAAAAABF4/240hvIbCL4w/s1600/Coma%2BSymfonicznie%2Bvol%2B2%2Bsymfonia_warszawa.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 224px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TKDv5E9vp9I/AAAAAAAABF4/240hvIbCL4w/s320/Coma%2BSymfonicznie%2Bvol%2B2%2Bsymfonia_warszawa.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5521676907020527570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Coma jak to ma w swoim zwyczaju, powaliła mnie na kolana już nie po raz pierwszy. Sobotni koncert z udziałem Symfoników Gdańskich miał w sobie tę moc, za którą ten zespół wielbię. Roguc zupełnie taki jak dawniej, tyle, że odziany w garniaczek specjalnie na tę okazję. Wokalnie również słychać, że wraca do normy :) Choć przyznam, że nie jestem z tych którzy ciągle psioczą na jego głos, bo brzmi inaczej niż na płycie, albo bo śpiewa jakby miał katar. Ludzie nie myślą pod tym kątem, że oni cały czas praktycznie są w trasie, on cały czas musi męczyć te struny głosowe, nic dziwnego, że w końcu się buntują i on musi przybierać inne sposoby na to by zaśpiewać cały zaplanowany repertuar. Rozumiem, że każdy by chciał posłuchać jak on idealnie śpiewa. Otóż, taka mała rada ode mnie: NIE IDŹCIE KURWA NA KONCERT, TYLKO POSADŹCIE DUPĘ W DOMU I NASTAWCIE SOBIE PŁYTĘ. Wtedy będziecie zadowoleni, że śpiewa tak jak byście chcieli. &lt;br /&gt;Ale wracając do minionej soboty. Wokal zdecydowanie na + &lt;br /&gt;Symfonicy - dali na prawdę nie złego czadu! Choć muszę z przykrością przyznać, że kiepsko ich słychać, słabo się przebijają przez chłopaków z zespołu. Uważam, że orkiestra powinna być wysunięta zdecydowanie na plan pierwszy. W takim przypadku utwory, mogły by zawierać w sobie więcej magii. A tak, niestety. Trzeba nacieszyć się tym, co było :) A nie było źle! &lt;br /&gt;Jak najbardziej jestem zadowolony z tego wieczoru. Miło sobie razem z nimi po przeżywać, pogibać się, pośpiewać! &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Wiem, że się do mnie uśmiechnął Piotruś&lt;/span&gt;. Ah. &lt;br /&gt;Było na prawdę fajnie. Chętnie bym to powtórzył. Set lista była wyśmienita, choć po co po dwa razy "System" i "Fuck the police", to nie wiem. &lt;br /&gt;Ekhart - o ja pierdolę. Coś wspaniałego z ta orkiestrą. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt; TURN BACK THE RIVER!&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt; - coś wspaniałego! Nie spodziewałem się, byłem przekonany, że po raz kolejny zlekceważą ten utwór, a tu proszę miła niespodzianka :) Jak mniemam, miał to być taki przedsmak przed "Power Off - Coma" - czyli przed koncertem w stylu Unplugged, który w Warszawie odbędzie się już w listopadzie - już zacieram rączki! &lt;br /&gt;Muszę jeszcze wspomnieć iż miejsce, w którym ten koncert się odbył jest dla mnie wyjątkowo symboliczne bo właśnie w Parku Sowińakiego był mój pierwszy w życiu koncert tego właśnie zespołu, dokładnie 4 lata temu :) Gdy promowali swoją drugą płytę. Koncert z 25 był cudownym podsumowaniem dla mnie, tych wspólnych lat, jakie dzielę z zespołem od 2006 roku :) Tam się wszystko zaczęło i trwa do tej pory. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejny ważny czynnik odnośnie tego koncertu - Gdańskie wydanie, niestety mnie ominęło, przez nie przyjemne... hm. załamanie nerwowe? Tym razem jednak stawiłem się w na prawdę zajebistej kondycji... i to w miejscu, które jest takie symboliczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam na listopad.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5641826603921560531?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5641826603921560531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/coma-jak-to-ma-w-swoim-zwyczaju-powalia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5641826603921560531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5641826603921560531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/coma-jak-to-ma-w-swoim-zwyczaju-powalia.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TKDv5E9vp9I/AAAAAAAABF4/240hvIbCL4w/s72-c/Coma%2BSymfonicznie%2Bvol%2B2%2Bsymfonia_warszawa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3207313087705900427</id><published>2010-09-15T13:58:00.002+02:00</published><updated>2010-09-15T14:01:50.716+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TJC1W0TeszI/AAAAAAAABFw/rKsPzVGDJOk/s1600/Obraz+034.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TJC1W0TeszI/AAAAAAAABFw/rKsPzVGDJOk/s320/Obraz+034.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517108947130954546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;ram pam pam! jak mówiłem powstaje pierwowzór, co prawda taki koślawiec, robiony na szybcika i z czystej ciekawości jak wygląda. zainspirowany staarą jak świat grą komputerową w jaką pykałem jako dziecko "Space Invaders" a oto i on -&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3207313087705900427?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3207313087705900427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3207313087705900427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3207313087705900427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/blog-post.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TJC1W0TeszI/AAAAAAAABFw/rKsPzVGDJOk/s72-c/Obraz+034.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3868454237322874530</id><published>2010-09-13T17:02:00.005+02:00</published><updated>2010-09-13T17:18:01.814+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No i tak mijają kolejne dni września. Pogoda w kratkę, raz deszcz, raz słońce. &lt;br /&gt;Powolutku wszystko idzie do przodu, choć wolałbym by ruszało się to nieco szybciej. Niestety, są w życiu chwile (hahaha), których nie da się przeskoczyć i nie pozostaje nam nic innego jak to po prostu przeczekać. Tyle tylko, że ja czekam zdecydowanie za długo. Byle by do października. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do października, nie dość, że czeka mnie Wrocław w bardzo męskich sprawach, to w dodatku wraca do naszego rodzimego kraju bliska mi osoba :) Choć co prawda bliską się stała w momencie gdy zaczęła dzielić nas masa kilometrów. Tak, wraca na jakiś czas i dostałem propozycję byśmy razem nakręcili klip. Szczegóły zachowam dla siebie. Natomiast znając jej możliwości, to będzie majstersztyk :) No i tym razem nie uniknie mojego wspaniałego obcego, którego pragnę mieć na nodze - a ściślej mówiąc, Iz zajmuje się tatuowaniem. Tak! A że obcy ósmy pasażer nostromo - mój kultowy film, bo byłem na nim jeszcze będąc w łonie matki! To kilka lat po narodzinach zakochałem się w tym filmie. I tak symbolicznie noga będzie właśnie pokryta takim, a nie innym wzorem :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco odbijając - by na razie sobie jakoś dorobić, a pokładam w tym wielkie nadzieje, zamierzam zacząć malować. może to się sprzeda i będzie trochę grosza z tego :) &lt;br /&gt;W chwili obecnej robię pierwowzór jednego z "dzieł" - póki co nie na sprzedaż, gdyż będzie na odratowanym płótnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W "Dręczycielu" dochodzą nowe rozdziały. - Nie wiem, czy mogę to nazwać powieścią, czy to coś bardziej w roli szkicu, który pomoże mi potem nakręcić mały epizodzik by dostać się do szkoły filmowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt Hipertroficzny - utknął gdzieś na początku i póki co nie ma sensu go ruszać, zwłaszcza po świeżo wydanym Excess, przez które muszę wszystko na nowo przeanalizować i wyciągnąć z tego konkretną historię, konkretnego bohatera. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No. Więc tak nieco artystycznie się zrobiło.&lt;br /&gt;I niby jest tak pracowicie ... jak pozory mogą mylić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle planów, a z drugiej strony tyle blokad.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3868454237322874530?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3868454237322874530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/no-i-tak-mijaja-kolejne-dni-wrzesnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3868454237322874530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3868454237322874530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/09/no-i-tak-mijaja-kolejne-dni-wrzesnia.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1921191504228931465</id><published>2010-08-20T23:42:00.003+02:00</published><updated>2010-08-20T23:49:44.474+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dawno nie byłem tak zapracowany jak obecnie. Od poniedziałku zasuwam jak robocik, a końca nie widać. Przyznam szczerze, że czuję się przez to zajebiście, jestem zmęczony, ale jest zajebiście!! Nie siedzę i nie myślę nad swoją marną egzystencją. Tylko pracuję. Tak. I mam plany, które chciałbym ziścić. Od poniedziałku załatwiam sprawy odnośnie Wrocławia - im szybciej tym lepiej a i jesień za pasem, odpowiednia pora się zbliża. Jeszcze tylko kwestia udupienia mego 'padre', który ma mnie już serdecznie dość, płacąc co miesiąc mi te marne grosze. Skurwysyn. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt - gdzieś tam sobie czeka między moimi zwojami mózgowymi. Leży i czeka na odpowiedni czas. Póki co zamierzam zacząć malować, mianowicie chcę street-art zrzucić na płótno a i może jakiś pieniądz z tego będzie. Tak. &lt;br /&gt;Zamierzam też się spiąć w sobie i pomóc przy organizacji urodzin Św. pamięci Boba Marleya, wspaniałego artysty, którego muzyka żyć będzie wiecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak czy tak, wyrwę Marikę na radnęę :D &lt;br /&gt;Od dawna nie było mi tak pozytywnie jak w chwili obecnej.&lt;br /&gt;ZAJEBIŚCIE. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dręczyciel kryje się gdzieś za plecami i niech tam skurczybyk siedzi! :) wcale mi nie tęskno za sprowadzaniem mnie na dno. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele zmian. Tak. Jest bardzo dobrze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1921191504228931465?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1921191504228931465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/08/dawno-nie-byem-tak-zapracowany-jak.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1921191504228931465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1921191504228931465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/08/dawno-nie-byem-tak-zapracowany-jak.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1552495267751999493</id><published>2010-07-21T14:31:00.006+02:00</published><updated>2010-07-21T14:45:38.844+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Matura zdana, poprawki nie będzie. Odetchnąć mogę z ulgą wielką. A zatem co dalej? Czekam dwa miesiące do pierwszego cięcia i etapu drugiego swojego nowego życia. Można to tak nazwać? Nowe, przyszłe, LEPSZE(?!) życie? Czekam. Czekam. Czekam. A czas leci. &lt;br /&gt;Tak trzeba, kotku. &lt;br /&gt;Zobaczymy dokąd ten mój świat zmierza. Zniecierpliwiony jestem do granic. &lt;br /&gt;Kilka nowych zasad muszę wprowadzić do swojego grafika codziennych przelewanych idei w moim kapuścianym łbie. Zasad, które muszą się stać priorytetem. Tak. Trzeba wyżłobić nowy nurt w zwojach mózgowych. Ogarnąć się. Spiąć dupę. I do roboty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle, myślałem, że naładuję akumulatory na dwutygodniowym wyjeździe - no niestety, życie różnie się układa. Nie naładowałem bateryjek. Nie było ku temu warunków by móc się odprężyć i scalić się z matką ziemią. Ciągłe agresje, różnorakie sytuacje, które miały miejsce uniemożliwiły mi by zbudować spokój. &lt;br /&gt;Inspiracja do projektu uleciała jak powietrze z balonika. Działka zadziałała dość ogłupiająco. Totalne otępienie twórcze. Nie wymyśliłem nic. Widocznie lepiej, najlepiej pracuje mi się w moim małym azylu w którym codziennie słońce topi się za horyzontem i otoczony jestem światem hipertroficznym, przepełnionym w czarno żółte barwy. &lt;br /&gt;Nie wypocząłem, natchnienie uciekło i jakby tego jeszcze było mało czeka mnie sprawa w sądzie. Dzięki padre. I chuj Ci w dupę na drogę. &lt;br /&gt;Aczkolwiek nie wiele mnie to obchodzi, nie widziałem go od 10 lat, nie wiem nawet jak bardzo się zmienił od ostatniego czasu. Myślę, że jest wciąż tym samym sukinsynem jakim był wcześniej. "Świnia pozostanie świnią i nie zmieni tego nic" - prawda życiowa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem piekielnie samotny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1552495267751999493?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1552495267751999493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/07/matura-zdana-poprawki-nie-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1552495267751999493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1552495267751999493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/07/matura-zdana-poprawki-nie-bedzie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7856203440319780749</id><published>2010-07-01T17:52:00.001+02:00</published><updated>2010-07-01T17:53:32.022+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>http://www.youtube.com/watch?v=v9Avjx60WBo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zakochałem się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7856203440319780749?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7856203440319780749/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/07/zakochaem-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7856203440319780749'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7856203440319780749'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/07/zakochaem-sie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3720223153866228675</id><published>2010-06-24T18:52:00.002+02:00</published><updated>2010-06-24T19:04:03.886+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>rach ciach ciach! &lt;br /&gt;krok za krokiem za krokiem krok &lt;br /&gt;dzień deszczowy pochłania mrok.  &lt;br /&gt;siedzę nad projektem a obraz całokształtu w mojej głowie robi się wyraźniejszy.&lt;br /&gt;wszystko liźnięte po trochu. &lt;br /&gt;robię się coraz szczęśliwszy.&lt;br /&gt;przybywa atrybutów, rysunków. i ciem 89 się namnożyło! &lt;br /&gt;a w głowie jaskrawe wizje tego co przelać przed kamerę. &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;w-s-p-a-n-i-a-l-e-. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;odbijając od projektu, którym ostatnimi czasy żyję i nie słyszę świata zewnętrznego!&lt;br /&gt;30 czerwca dowiem się czy zdałem maturalną popraweczkę z biologii i mogę odetchnąć z ulgą, czy mam spiąć dupę w ciągu lipca i się uczyć na sierpień. mam nadzieję, że opcja pierwsza wcieli się w rzeczywistość i będę mógł dalej spokojnie wszystko planować, ujęcie po ujęciu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3720223153866228675?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3720223153866228675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/06/rach-ciach-ciach-krok-za-krokiem-za.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3720223153866228675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3720223153866228675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/06/rach-ciach-ciach-krok-za-krokiem-za.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2174213189087492648</id><published>2010-06-14T13:56:00.003+02:00</published><updated>2010-06-14T14:17:10.637+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TBYdg1yTkhI/AAAAAAAABE4/icZXlmUOZOM/s1600/reel.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 276px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TBYdg1yTkhI/AAAAAAAABE4/icZXlmUOZOM/s320/reel.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482602046401253906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc ... praca wre. A z drugiej strony wszystko stoi głęboko w czarnej, kurwa, dupie. &lt;br /&gt;Prace nad projektem - rozpoczęte. Aktorzy - załatwieni. Koncepcja - jest. Więc w czym problem? Problem tkwi jak zwykle w szczegółach z którymi jest niestety ciężko. A że mój plan jest wyidealizowany ... to łatwo nie będzie. Konieczność jest większego dopracowania ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba brać się do zajebiście, wykurwiale ciężkiej pracy. &lt;br /&gt;Bo pracy jest od groma!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2174213189087492648?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2174213189087492648/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/06/ogolnie-rzecz-biorac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2174213189087492648'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2174213189087492648'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/06/ogolnie-rzecz-biorac.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/TBYdg1yTkhI/AAAAAAAABE4/icZXlmUOZOM/s72-c/reel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6496683964831565693</id><published>2010-05-29T17:12:00.003+02:00</published><updated>2010-05-29T17:15:49.949+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Spędzając sobie wieczór, jak zwykle przed komputerem - dowiedziałem się nagle, zupełnie niespodziewanie, że właśnie w dniu dzisiejszym, UWAGA: na Ursynaliach, gra zespół .... ? COMA! &lt;br /&gt;Zupełnie jak w zeszłym roku - nawet dzień się zgadza, wtedy również był 29 maj.&lt;br /&gt;Wtedy również było SGGW.&lt;br /&gt;I tym razem Roguc postawi nam taksówkę. &lt;br /&gt;Nie ma chuja we wsi. Bez kitu. &lt;br /&gt;Wtedy wystrzeliłem jak z karabinu - teraz wpycham się na siedzenie obok i na Yelonki proszę :P &lt;br /&gt;Nawijałem jak szalony - ale tym razem idziemy na piwo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6496683964831565693?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6496683964831565693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/spedzajac-sobie-wieczor-jak-zwykle.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6496683964831565693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6496683964831565693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/spedzajac-sobie-wieczor-jak-zwykle.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7028743717467828820</id><published>2010-05-27T23:35:00.001+02:00</published><updated>2010-05-27T23:35:37.054+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>powtórzę to po raz kolejny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wszystko będzie dobrze&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i mogę to powtórzyć nawet sto tysięcy ... razy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7028743717467828820?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7028743717467828820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/powtorze-to-po-raz-kolejny-wszystko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7028743717467828820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7028743717467828820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/powtorze-to-po-raz-kolejny-wszystko.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4261100319031438945</id><published>2010-05-24T22:47:00.003+02:00</published><updated>2010-05-24T22:56:04.657+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Odcinek drugi, przygód pechowego jeża ;-) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-9531a4cca1ebedb6" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v8.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D9531a4cca1ebedb6%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278147%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5CB114F5562034ED5B532D4AF74EFED768F6CF9A.10D250E59C5A30801C88E1F10D4A01545CF6F65D%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D9531a4cca1ebedb6%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DboEZhLywFfQ7wuKnyUZKCUkBhqc&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v8.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D9531a4cca1ebedb6%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278147%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D5CB114F5562034ED5B532D4AF74EFED768F6CF9A.10D250E59C5A30801C88E1F10D4A01545CF6F65D%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D9531a4cca1ebedb6%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DboEZhLywFfQ7wuKnyUZKCUkBhqc&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a to oficjalny kanał jeża GudaSzidka :-) &lt;br /&gt;http://www.youtube.com/user/GudaSzidek&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4261100319031438945?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=9531a4cca1ebedb6&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4261100319031438945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/odcinek-drugi-przygod-pechowego-jeza-to.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4261100319031438945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4261100319031438945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/odcinek-drugi-przygod-pechowego-jeza-to.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6988788056455175232</id><published>2010-05-19T11:40:00.008+02:00</published><updated>2010-05-19T13:31:27.282+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Tak sobie siedząc w domu, całkiem pochłonięty tym, że się nudzę stworzyłem jakoś między zwojami mojej mózgownicy takiego jeża, który miał by tak przekichane jak ja. Co prawda ja nie noszę jabłka na grzbiecie - ale jak to się mawia, każdy swój krzyż dźwiga. Więc może coś w tym jest? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odcinek pierwszy. "Skąd tu to drzewo, u licha?"&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-6f2771ead697d167" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v17.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6f2771ead697d167%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278147%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D531EF5F8D7F131374497C5ABF739EB9D7FE4594B.2E1FC71C9A333BB33C96E6C71C0965655D7CDD6B%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6f2771ead697d167%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJztKMMIiYZK8qTs6stH1HxJgqWU&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v17.nonxt3.googlevideo.com/videoplayback?id%3D6f2771ead697d167%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331278147%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D531EF5F8D7F131374497C5ABF739EB9D7FE4594B.2E1FC71C9A333BB33C96E6C71C0965655D7CDD6B%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D6f2771ead697d167%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DJztKMMIiYZK8qTs6stH1HxJgqWU&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6988788056455175232?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=6f2771ead697d167&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=9700f53e0fa40ebc&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6988788056455175232/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/tak-sobie-siedzac-w-domu-cakiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6988788056455175232'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6988788056455175232'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/tak-sobie-siedzac-w-domu-cakiem.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3641033139282011854</id><published>2010-05-18T00:02:00.003+02:00</published><updated>2010-05-18T00:09:29.187+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>oddam się za chwilę czytance zawierającej 927 stronic przesiąkniętych grozą. &lt;br /&gt;Stephen King moim mistrzem horroru.&lt;br /&gt;Co prawda nie skończyłem jeszcze nazistowskich klimatów, ale nie mogę się oprzeć nowej książce. &lt;br /&gt;A zatem wychodzę i idę do wymiaru obok czytać w spokoju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3641033139282011854?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3641033139282011854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/oh-oddam-sie-za-chwile-czytance.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3641033139282011854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3641033139282011854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/oh-oddam-sie-za-chwile-czytance.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3728820621082688572</id><published>2010-05-12T15:54:00.002+02:00</published><updated>2010-05-12T15:58:33.320+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>spotkanie po 3 latach jak najbardziej udane. strasznie się cieszyłem na to spotkanie! i było zajebiście!&lt;br /&gt;żeśmy się nagadali, a czas zleciał tak szybko! &lt;br /&gt;typowe męskie rozmowy przy lejącym się piwsku w dymie papierosów. &lt;br /&gt;Kolejny brzdęk butelczyn z % na juwenaliach, gdzież Coma grać będzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na wielki powrót dredów trzeba jeszcze poczekać. &lt;br /&gt;wtedy to będzie zajebiście wielki powrót :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zajebiste wczoraj, zajebista noc i zajebisty kawałek dnia! :) &lt;br /&gt;fajnie było się spotkać i obgadać wszystko, co możliwe. &lt;br /&gt;a i jak moglibyśmy nie powspominać starych, kątowych czasów? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z-a-j-e-b-i-ś-c-i-e&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3728820621082688572?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3728820621082688572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/spotkanie-po-3-latach-jak-najbardziej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3728820621082688572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3728820621082688572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/spotkanie-po-3-latach-jak-najbardziej.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8779182358005926366</id><published>2010-05-10T17:49:00.001+02:00</published><updated>2010-05-10T17:49:44.453+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>zobaczymy w czerwcu. &lt;br /&gt;ale czarno to widzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8779182358005926366?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8779182358005926366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/zobaczymy-w-czerwcu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8779182358005926366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8779182358005926366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/zobaczymy-w-czerwcu.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5318751561060896082</id><published>2010-05-04T20:48:00.001+02:00</published><updated>2010-05-04T20:48:18.185+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Mam. &lt;br /&gt;Kurwa.&lt;br /&gt;Moc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5318751561060896082?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5318751561060896082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/mam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5318751561060896082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5318751561060896082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/mam.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7999140165793756986</id><published>2010-05-03T12:13:00.002+02:00</published><updated>2010-05-03T12:16:30.627+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>już za chwilę za chwileczkę la la laj. a dokładnie za 7 dni! egzamin maturalny. &lt;br /&gt;ale to zleciało. dopiero co wychodziłem z sali z oblanego egzaminu. a teraz znowu się tam pakuję - tyle, by tym razem zdać :) &lt;br /&gt;zeszłoroczny natłok spraw i zła konstelacja wydarzań, niestety nie pozwoliły na sukces maturalny. choć w tym roku nie jest do końca lepiej, postanowiłem jednak zmierzyć się ze swoimi demonami, które nie chcą dać mi spokoju. &lt;br /&gt;ostateczne starce - właśnie 10 maja. -&gt; inaczej mówiąc: &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Apokalipsa dla dręczyciela, wspieranego demonami&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7999140165793756986?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7999140165793756986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/juz-za-chwile-za-chwileczke-la-la-laj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7999140165793756986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7999140165793756986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/05/juz-za-chwile-za-chwileczke-la-la-laj.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2705526303337421406</id><published>2010-04-26T14:48:00.001+02:00</published><updated>2010-04-26T14:51:42.209+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>No. Dostałem zlecenie - fucha na kilka dni. Byłem "zmuszony" zrezygnować na ten czas z nauki na 10 maja. I co się okazuje? Że prawdopodobnie chuj z tego, co zrobiłem. &lt;br /&gt;I tak:&lt;br /&gt;- nie będzie wynagrodzenia raczej.&lt;br /&gt;- straciłem 4 dni nauki. - a egzamin zbliża się z takim tempem, że mnie to dzisiaj aż zmroziło. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dwa tygodnie! &lt;br /&gt;paraliż.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2705526303337421406?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2705526303337421406/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/no.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2705526303337421406'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2705526303337421406'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/no.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4114639839235957568</id><published>2010-04-16T19:21:00.002+02:00</published><updated>2010-04-16T19:23:56.736+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Za renowację emocjonalną. &lt;br /&gt;Za wskazanie w jakimś stopniu drogi. &lt;br /&gt;Za nakierowanie na zamiłowanie. &lt;br /&gt;Jestem im to winien. Po prostu.&lt;br /&gt;Wdzięczny będę do grobowej dechy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Po stokroć, dzięki chłopaki.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4114639839235957568?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4114639839235957568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/za-renowacje-emocjonalna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4114639839235957568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4114639839235957568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/za-renowacje-emocjonalna.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1117257014553589465</id><published>2010-04-13T22:40:00.001+02:00</published><updated>2010-04-13T22:42:19.092+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Wierzę mocno w to, że &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wszystko będzie dobrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Trzeba sięgnąć po pomoc, jeśli jest taka możliwość. Nie ma co wojować samemu. Problem po prostu mnie przerósł. &lt;br /&gt;A trzeba żyć normalnie.&lt;br /&gt;Trzeba.&lt;br /&gt;Tak trzeba.&lt;br /&gt;Tak chcę.&lt;br /&gt;I tak ma być.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1117257014553589465?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1117257014553589465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/wierze-mocno-w-to-ze-wszystko-bedzie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1117257014553589465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1117257014553589465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/wierze-mocno-w-to-ze-wszystko-bedzie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-302833021418027300</id><published>2010-04-13T13:43:00.000+02:00</published><updated>2010-04-13T13:44:20.381+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Bez Widoków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z milczenia, którego nie ogarnie żadna z planet&lt;br /&gt;W najdalszym z krańców rzeczy&lt;br /&gt;I z ciszy, tak wielkiej że nie znajdziesz w niej najmniejszej kropli&lt;br /&gt;Zatopionej w ustach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokój bez widoków na przyszłość&lt;br /&gt;Pokój bez widoków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powietrza na szczytach mojej wyobraźni, w poświacie 100 księżyców&lt;br /&gt;Z sufitem na podobieństwo nocy&lt;br /&gt;W poświacie 100 niemych księżyców&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokój bez widoków na przyszłość&lt;br /&gt;Pokój bez widoków&lt;br /&gt;Ja nie chcę, ja nie chcę dalej tam tkwić o nie&lt;br /&gt;I nie chcę tu sztywny, tak utracić chwil, moich dni, moich dni&lt;br /&gt;Moich dni, moich dni...&lt;br /&gt;- Coma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W chwili obecnej to najlepiej odzwierciedla sytuację.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-302833021418027300?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/302833021418027300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/bez-widokow-z-milczenia-ktorego-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/302833021418027300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/302833021418027300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/bez-widokow-z-milczenia-ktorego-nie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3417671258549181192</id><published>2010-04-03T00:45:00.006+02:00</published><updated>2010-04-03T00:52:13.635+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nauka biologii rozpoczęta.&lt;br /&gt;Jednakże mam całkowity paraliż psychiczny. O co kurwa, kaman? &lt;br /&gt;Albo na mnie tak działają strzały od 9 września. Albo popadam w obłęd. &lt;br /&gt;Myśl tygodnia: bez psycholog chyba nie da rady. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10 maja matura! (a konkretniej - poprawka z biologii) &lt;br /&gt;Start: godzina 9 rano. - czemu to do kurwy nędzy, musi być tak rano!? &lt;br /&gt;Mój umysł uruchamia się dopiero ok. godziny 12 po południu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Złota&lt;/span&gt; myśl tygodnia: NIE OGARNIAM SIEBIE! I co z tym zrobić? &lt;br /&gt;Chuj z pętelką. Idę spać.&lt;br /&gt;A jutro/dziś - kontynuacja &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;układu pokarmowego i odżywania&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pani Basiu: Gitez Majonez.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3417671258549181192?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3417671258549181192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/nauka-biologii-rozpoczeta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3417671258549181192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3417671258549181192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/04/nauka-biologii-rozpoczeta.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3334944392160319702</id><published>2010-03-16T11:33:00.006+01:00</published><updated>2010-03-16T14:30:15.311+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o'/><title type='text'></title><content type='html'>No. Noc to była intrygująca. Sen to istna fantazja w stylu Alicji z Krainy Czarów. Fabuła poplątana na tysiąc sposobów. Może zacznę od początku.&lt;br /&gt;Szedłem z liczebną rodziną na pole golfowe. Nie żeby grać, lecz na piknik który się tam odbywał. Piknik w stylu Brytyjczyków. Herbatka, ciasteczka, gra w krykieta. W momencie gdy zacząłem tam dochodzić by dołączyć do zabawy zupełnie znikąd pojawiła się taka burza, że nie sposób sobie ją wyobrazić. Pioruny strzelały gdzie popadnie, po całym polu golfowym. Czarna jak smoła, mgła owionęła calutkie pole. Nie pozostało nam nic innego jak po prostu - spierdalać. Trafiła się jakaś karczma, również w brytyjskim stylu. Wchodzimy - a tam? A tam impreza na cześć króla - czasy zupełnie średniowieczne. Karczma zastawiona 4 wielkimi, długimi stołami. A zatem dosiedliśmy się, wstrząśnięci niezmiernie, że tuż koło nas pieprznął piorun i iskry musnęły naszych rąk. Jak wspomniałem, impreza - a raczej zwyczajny obiad - był ku czci jakiegoś mi nie znanego władcy. Zasiadam do stołu - a na przeciwko mnie Ewcia. A po mojej lewej jej tata (zupełnie nie podobny do taty z rzeczywistego świata). Obiad trwał do czasu gdy władca w pewnym momencie zaczął się krztusić obiadem. Mianowicie duszonym kurczakiem ze zmiażdżonymi ziemniakami. Doradca króla doszedł do tego, że potrawa królewska została otruta (co się okazało, przez niego samego, gdyż chciał się dorwać do tronu). Króla wzięto na stronę i najnormalniej w świecie dobito - tzn. konkretnie dobił go jego doradca, który do połowy był człowiekiem - od pasa w górę - a reszta była cielskiem jakiejś larwy z małymi nóżkami, które kopały z takim impetem, że nikt by się nie spodziewał takiej mocy w tych kikutach. Ja całkowicie otępiały - chyba tym obiadem - przyglądałem się całemu zdarzeniu, jak każdy na sali. W głowie, byłem przekonany całkowicie, że trzeba interweniować i królowi pomóc. Jednakże nikt nie był w stanie zwlec się z ławy i ruszyć na ratunek. Domyślam się, że doradca o to osobiście zadbał, by każdemu coś dosypać do talerza. &lt;br /&gt;W momencie gdy trochę mi otępienie odpuściło, zacząłem rozmawiać z Ewci tatą:&lt;br /&gt;- jakie miałeś relacje z ojcem? - pytam.&lt;br /&gt;- nie pamiętam. nie za dobre. nie, nie wiem. dobre miałem. cholera, nie pamiętam. - to pytanie tak go zaskoczyło. że momentalnie wpadł w chorobę sierocą i zaczął się gibać to w przód.&lt;br /&gt;- a mnie mój olał, wyobraź sobie. Znudziło mu się posiadanie dziecka i po prostu mnie olał. - po czym wybuchłem histerycznym śmiechem. I w tym samym momencie wrócił były doradca króla, a obecny nowy władca. Koniecznie chciał i mnie wziąć na stronę i zaczął się na sali o mnie wypytywać. Ze spojrzenia Ewci i jej taty wywnioskowałem, że nie chodziło mu raczej o zwykłą rozmowę. Nie wiedzieć czemu, byłem kolejnym obiektem do zabicia. Ewcia, ze względu na naszą przyjaźń poprosiła tatę o pomoc dla mnie. Wszyscy troje wstaliśmy od stołu. I szliśmy, kurwa, typowo Hogwartowym korytarzem. Zatrzymaliśmy się przy oknie. Kazali mi się wdrapać na parapet i skakać z okna - było to kurwa 20 piętro jak nic! A oni:&lt;br /&gt;- skacz, nic Ci się nie stanie. Zaufaj nam. &lt;br /&gt;Ja na to, że mowy nie ma! Przecież mogę się zabić. Zostanie po mnie co najwyżej czerwona, mokra plama! &lt;br /&gt;- nie, nie. Skacz. Na pewno nic Ci się nie stanie.&lt;br /&gt;I wyobraźta sobie, że w tym momencie korytarzem sunie się mała, zielona dżdżownica, która mówi:&lt;br /&gt;- nie skoczy, nie ma jaj by skakać. - mówi. I wdrapała się do mnie na parapet i kopnęła mnie w dupę, przez co wyleciałem przez to okno. Spadam z niewyobrażalną prędkością, pewny że za chwilę umrę. Tuż przy ziemi wyhamowałem jakimś cudem. I normalnie stanąłem na ziemi. Zacząłem latać w kółko i wrzeszczeć z radości, że żyję. Napotkałem dwie dziwne postacie z którymi bardzo fajnie mi się rozmawiało, po czym nagle zniknęły. Gdy zacząłem się rozglądać w miejscu gdzie "spadłem", okazało się, że karczma karczmą nie jest, tylko wyleciałem z wielkiego zamczycha! Nie wiedząc co mam dalej począć poszedłem wzdłuż ścieżki, która doprowadziła mnie do parku. W parku znalazłem się nagle w jakimś dziwnym "domu". Nie wiem do końca jak to opisać. Wchodząc do parku - wszedłem na jakieś osiedle. Jakby do świata rzeczywistego. Wchodzę do jakiegoś mieszkania. A tam biorę bilety na Comę. I zastanawiam się z kim ja miałem iść? Z Jajkiem na pewno. Z Ewcią - pewniak. Ale z kimś jeszcze. A no! Z Marzeną przecież! Wyciągam telefon komórkowy z kieszeni, piszę:&lt;br /&gt;- "Czy możesz mi jeszcze raz napisać dokładnie, gdzie mieszkasz? :)" - I wysyłam na ten numer, który mam w telefonie. Po chwili jednak do mnie dotarło, że cholera! Przecież ona zmieniła numer! Szukam szybko po mieszkaniu, karteczek z zanotowanym numerem. No nie. Dupa. Nie znalazłem. No ale dobra, najwyżej spotkamy się na koncercie. Wchodzę do sąsiedniego pokoju - a to się okazuje jakiś loch! Patrzę - a tam jakiś wózek, taki sam jak w samolotach co stewardessy mają. Idę tam. A w wózku są dwa węże. - wyglądają jak te żelki z czasów szkoły podstawowej. I zaczynają do mnie mówić:&lt;br /&gt;- cześć, jestem Spike.&lt;br /&gt;- A ja Bob!&lt;br /&gt;I siedzieliśmy tam ileś czasu i żeśmy się nieźle ubawili, żartując. No w życiu takich kolesi nie poznałem :P I przychodzi jakaś dziewczyna, której w świecie rzeczywistym nie znam. W momencie, gdy moje oczy ją ujrzały czułem się sparaliżowany i od pierwszego wejrzenia zakochany. Co jednak się okazało, bez większej wzajemności. Ja rozczarowany, ale nie dający za wygraną. W innym miejscu już, obmyślałem jak mogę podbić serce tej pięknej niewiasty. Spike i Bob (jej pupile) powiedzieli, że pomogą. I pewnego, słonecznego i pięknego dnia, ja siedząc sobie w parku na ławeczce widzę zbliżający się i dobrze znany mi wózek. A pcha do cudowna niewiasta. Podjeżdża do mnie i mówi, że ma problem z wężami i czy mogę jej pomóc. No ja, że pewnie :D Ale o co chodzi? A ona daje mi wielką torbę podróżną, czarną i mówi, że w niej zalęgły się węże. A ponieważ ona ich nie zna jak Spike'a i Bob'a to się ich boi. &lt;br /&gt;No to ja, nie zwlekając otwieram torbę i wyjmuję żelkowe węże. Które się chichrały nieustannie. Pakowałem je do wózka. A na końcu w torbie był Spike i Bob ^^ &lt;br /&gt;Którzy przyznali, że było to ukartowane. Ja się zacząłem śmiać. I ku mojemu zdziwieniu, owa moja miłość również. Skończyło się to wielkim i namiętnym całusem. I pewnie działo by się więcej, gdyby mnie brutalnie nie obudzono. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No sen mistrzostwo. Więcej takich snów!!! :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3334944392160319702?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3334944392160319702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/03/no.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3334944392160319702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3334944392160319702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/03/no.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-764677853784742374</id><published>2010-02-28T15:46:00.001+01:00</published><updated>2010-02-28T15:49:39.452+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Głowa naładowana nowymi pomysłami. Trwają wielkie przygotowania do projektu AmoC. Coś nowego, mieszanka wszystkiego. Śmietanka kulturowa. Mmmm. &lt;br /&gt;A chłopakom pragnę podziękować za tę inspirację zaszczepianą przez 5 lat. Bardzo regularnie wszczepianą w moje zwoje mózgowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuję, że mogę odwrócić bieg rzeki.&lt;br /&gt;Oooo tak. &lt;br /&gt;Ta energia słoneczna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem nie zwlekając, jedziemy dalej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moc czerpana z rockowych jajec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Twórczo.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodam jeszcze iż: Amoc – określenie amok pochodzi od malajskiego/indonezyjskiego/filipińskiego słowa amuk, oznaczającego „oszalały z gniewu” (niekontrolowanego gniewu).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-764677853784742374?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/764677853784742374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/gowa-naadowana-nowymi-pomysami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/764677853784742374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/764677853784742374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/gowa-naadowana-nowymi-pomysami.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8068461626168066798</id><published>2010-02-21T21:54:00.004+01:00</published><updated>2010-02-21T21:58:31.214+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>A zatem dwudniowy maraton koncertowy - zakończony. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;18.02.2010:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się z wielką mocą, każdy w powietrzu czuł jak rodzi się moc. A my nasyciwszy się nią unieśliśmy kciuki do góry. Pozdrawiając tym gestem dźwięczną, niebieską gitarę. Oh tak, niewyobrażalnie mocno wczułem się w ten utwór. Jak nigdy dotąd. Myliłem słowa, ale co z tego? Przecież to taka symboliczna piosenka. Czujesz tę moc? Czujesz jak rodzi się moc? Mmmm. Yeah. Daliśmy się tej mocy owładnąć. Ja pod wpływem pysznego, rozcieńczonego zimnego piwa wyluzowałem się do granic możliwości. Bo w końcu kto by stracić chciał ten, czas? "...żaden wstyd,kapela gra..." Wydarzenie tego dnia oceniam na czwórkę z plusem. Set lista odbiegająca nieco od Hipertrofii, przyjemna odmiana.  W końcu. Przed zejściem "kapeli" ze sceny, udaliśmy się do baru na kolejną porcję zimnego, wodnistego piwa. Siedziałem, czekałem. Ale się nie doczekałem. Nie tym razem widocznie było mi dane uciąć sobie pogawędkę. Trudno. Może w piątek? Rozjechaliśmy się, każdy w swoją stronę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;19.02.2010:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jak nic, set lista będzie taka jak wczoraj. Zacznie się od mocy. A tu co? Kurwa. Heloł, mega soprajs!! Zaprzepaszczone Siły Wielkiej Armii Świętych Znaków.  - nie spodziewałem się, że zaczną od takiej perełki. Rok temu nie postarali się o inną set listę na drugi dzień. Tak czy inaczej to było mistrzostwo. Chociaż zabawę zepsuł mi mężczyzna bez genitaliów. Przekraczając moją przestrzeń osobistą, którą sobie bardzo cenię podpadł. Skurwysyn podpadł. Pomocna dłoń Jajka i wielkie opanowanie Ewy uratowały dupę temu fagasowi. Bo inaczej, jak nic była by burda. I z koncertu nici. Wróciwszy do tej przyjemniej strony koncertu - tym razem chłopaki dali radę z set listą. Było jak kiedyś. Jak na początku. Niestety, zmęczony szałem poprzedniego wieczoru, udałem się sam przedwcześnie do baru po dawkę piwa. Popijając mrożące łyki, porozmawiałem o fotografii koncertowej. Już teraz wiem, co i jak. "Spokojnie, kroczek po kroczku". Po odnalezieniu swoich ziomków, udałem się po raz kolejny do baru. Po kolejne źródła alkoholu. Siedzieliśmy do momentu zamknięcia Stodoły. Niestety, zawsze gdy zabawa jest świetna czas leci nieubłaganie szybko. Tak więc ubierając się i widząc, że wszystkie plakaty zostały zerwane przez obsraną żółtą ćmę wypatrzyłem ten jeden. Jedyny. Nie naruszony. Za cztery zeta. Panienki przyjemne. Pierwsze kontakty. Pierwsze wyjścia z mroku. Drogie Panie, może na ssssok? Plakat wpadł w moje ręce a reszta obsranych ciem mogła tylko pozazdrościć kwitując to, na dokładkę słowem: "ale farciarz". Czekając na taksówkę, koło ów zamówionej taksówki. Udaliśmy się spragnieni większej ilości procentów we krwi, do Gęsi, która nie tylko nas ze stodoły przyjęła bardzo gościnnie. Ja pijany wdałem się w rozmowę z obcym, przypadkowym samcem. Z którym doszliśmy do wniosku, że oboje wolimy dziewczynki. Z Jajkiem poczuliśmy tę wrzącą atmosferę karaoke, jaka tam silnie emanowała. Winna. Oh, jak dobrze że ta panna z dużymi cyckami umiała śpiewać. Dała radę. Niestety, prędzej czy później następuje ten czas w którym każdy z nas musi rozejść się w swoją stronę i paść do łóżka, uciekając przed kacem. Zadowolony z koncertu, szczęśliwy ze zdobyczy wsiadłem do taksówki, nie, nie tej samej. Innej. Myślę, że tamten pan kierowca nie był by zadowolony z takiego opóźnienia.Ale kurwa, przecież. Gdzie jest napis METRO POLE MOKOTOWSKIE? No ni chuja. Ni ma. Dresiarze pewnie zajebali.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8068461626168066798?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8068461626168066798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/zatem-dwudniowy-maraton-koncertowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8068461626168066798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8068461626168066798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/zatem-dwudniowy-maraton-koncertowy.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4754371631123871679</id><published>2010-02-21T21:27:00.009+01:00</published><updated>2010-02-21T21:37:29.217+01:00</updated><title type='text'>kciuk lewy i kciuk prawy - do góry!</title><content type='html'>&lt;div style="color: yellow;"&gt;O to rodzi się moc. &lt;/div&gt;&lt;span style="color: yellow;"&gt;Czuję jak rodzi się moc. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto nie podniesie daje plamę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4754371631123871679?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4754371631123871679/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/za-zatem-dwudniowy-maraton-koncertowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4754371631123871679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4754371631123871679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/za-zatem-dwudniowy-maraton-koncertowy.html' title='kciuk lewy i kciuk prawy - do góry!'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5271428530691856483</id><published>2010-02-18T15:11:00.003+01:00</published><updated>2010-02-18T15:12:24.002+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S31Kjdgr6pI/AAAAAAAABCY/b7F8AcBepGs/s1600-h/logo-coma.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S31Kjdgr6pI/AAAAAAAABCY/b7F8AcBepGs/s320/logo-coma.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="color: yellow;"&gt;Dzisiaj.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="color: yellow;"&gt;(i jutro też) &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5271428530691856483?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5271428530691856483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/dzisiaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5271428530691856483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5271428530691856483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/dzisiaj.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S31Kjdgr6pI/AAAAAAAABCY/b7F8AcBepGs/s72-c/logo-coma.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5442574658874766017</id><published>2010-02-17T13:21:00.007+01:00</published><updated>2010-02-17T14:00:40.014+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Niestety wczoraj nie było tak pięknie, jak się lekko łudziłem, że będzie. I przełomu ni ma. Choć może jakaś maleńka namiastka się znajdzie. Ale zapominając o dniu wczorajszym skupmy się na dzisiejszym. Godzina 4 rano, w moim drzwiach blada twarz. Myślałem, że moje serce ze strachu nie wytrzyma. Całe szczęście budzę się i wszystko okazało się tylko złym a fatalnym wręcz koszmarem. Co jednak sen z powiek mi przepędziło i wyostrzyło moje zmysły. Skupiony na dźwiękach i drzwiach do mojego pokoju w końcu przy Faktach TVN usnąłem na nowo. I obecnie ślęczę nie wyspany przed komputerem pracując i znów męcząc moją kość ogonową. Chyba kupię sobie nowe krzesło do biurka, kurwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napięcie przed koncertowe wzrasta, co da się wyczuć w powietrzu. Wrażeń muzycznych nie mogę się już doczekać. I tej ekstazy sięgającej "szczytów mojej wyobraźni".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piwo, piweczko. Piwo, piweczko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Rogucki wymyślił Heję komórkową?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...w poświacie stu niemych księżyców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;Jutro.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S3vgUh4khKI/AAAAAAAABCQ/lOqei2AmVQc/s1600-h/Coma%2B%2Bkoncert.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S3vgUh4khKI/AAAAAAAABCQ/lOqei2AmVQc/s400/Coma%2B%2Bkoncert.jpg" width="328" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5442574658874766017?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5442574658874766017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/niestety-wczoraj-nie-byo-tak-pieknie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5442574658874766017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5442574658874766017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/niestety-wczoraj-nie-byo-tak-pieknie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/S3vgUh4khKI/AAAAAAAABCQ/lOqei2AmVQc/s72-c/Coma%2B%2Bkoncert.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1212769592114580716</id><published>2010-02-16T14:14:00.001+01:00</published><updated>2010-02-16T14:15:24.805+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Dziś jest jeden z tych dni, które mogą stać się przełomem. Tylko w którą stronę zacznie to wszystko zmierzać?&lt;br /&gt;Staram się być dobre myśli, jednak panika staje się nie do zniesienia.&lt;br /&gt;Pocieszająca myśl jest o czwartku i piątku.&lt;br /&gt;Jeśli dzisiaj pójdzie coś nie tak to 18 i 19 oddaję się całkowitemu szaleństwu, alkohol, muzyka.&lt;br /&gt;Co prawda, nawet jeśli dzisiejszy dzień się zakończy sukcesem, zamierzam w te dwa dni popaść w całkowity muzyczny obłęd i popić go rozcieńczonym piwskiem.&lt;br /&gt;Szaleństwo w stylu rockmenów. W końcu nie idziemy na jakiś chór kościelny ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z niecierpliwością czekam na Wolę Istnienia - będzie śmiesznie ;)&lt;br /&gt;A i zamierzam wziąć całą masę koreczków - jeśli tylko nie zagrają Turn Back The River, to spadnie lawina korków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pojutrze.&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1212769592114580716?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1212769592114580716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/dzis-jest-jeden-z-tych-dni-ktore-moga.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1212769592114580716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1212769592114580716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/dzis-jest-jeden-z-tych-dni-ktore-moga.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2629524098347277354</id><published>2010-02-13T16:51:00.000+01:00</published><updated>2010-02-13T16:51:33.167+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>przemęczony ostatnią pracą zostałem zalany ogromną falą lenistwa. kompletnie brak sił i chęci na cokolwiek.&lt;br /&gt;a kolejne zlecenie leży i kwiczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-dzisiejszy sukces -&amp;gt; rozkminiłem perkusyjnie utwór Hybrid Times, Riverside ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2629524098347277354?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2629524098347277354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/przemeczony-ostatnia-praca-zostaem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2629524098347277354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2629524098347277354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/przemeczony-ostatnia-praca-zostaem.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6887405883460772541</id><published>2010-02-12T00:26:00.001+01:00</published><updated>2010-02-12T00:33:34.546+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Ot Ci co! Nie śpię a byłem cholernie zmęczony ostatnimi 6 dniami, które przepełnione chmielem były, a od koni to się roiło. anarchistyczne klimaty wdarły się do mojego zadręczonego umysłu.&lt;br /&gt;Kurwa, jeszcze 6 dni do dnia w którym wedrę się w znajomość z człowiekiem, którego znam na wskroś od 6 lat.&lt;br /&gt;666.&lt;br /&gt;Ho.Ho.Ho. Ciekawie się robi.&lt;br /&gt;Schizofrenia puka mi do okien na 10 piętrze. Parapet nawołuje. I ten śnieg na dole kuszący swoich puchem.&lt;br /&gt;- myślę, że jak polecisz to odbijesz się od tej miękkości tych puszków zbitych w kupę.&lt;br /&gt;Możliwe, ryzykować nie będę.&lt;br /&gt;Dotrwamy do 18 lutego, potem powtórka 19.&lt;br /&gt;Rozpusta i libacja alkoholowa. &lt;br /&gt;Nie mogę się doczekać tego rozcieńczonego piwa, które w siebie wleje a ono uderzy mnie w głowę i zacznę wyprawiać rzeczy które w muzyce unieść mi się pomogą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogrodzie, kurwa mix.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko - będzie - dobrze.&lt;br /&gt;Dręczycielku, spierdalaj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6887405883460772541?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6887405883460772541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/tytu-po-co-tytu-bez-tytuu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6887405883460772541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6887405883460772541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/02/tytu-po-co-tytu-bez-tytuu.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4672366182239719095</id><published>2010-01-25T14:26:00.002+01:00</published><updated>2010-01-25T14:34:50.968+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Kolejne czystki komputerowe. Poprzedni windows odpadł. Mówi się trudno, sprawdzimy możliwości jutrzejszego.&lt;br /&gt;Jedyny mankament całej sytuacji - schizofrenia przepadnie bezpowrotnie. Co prawda jest materiał ale czy wszystko się znów tak pięknie ułoży.&lt;br /&gt;To tak odnośnie spraw technicznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do tych ze sfery życiowej - ruszam pełną parą. Rozumiem - działam jak nic na energię słoneczną. Jestem bateryjką czekającą na lśnienie. Im więcej słońca tym więcej sił i chęci. Nic tylko brać wszystko garściami od życia. W końcu człowiek kowalem własnego losu. A zatem rozpalamy ogień. Zaczynamy wykuwać.&lt;br /&gt;A i jeszcze jedna ważna kwestia - detox trwa. Jestem człowiekiem czystym od 2 tygodni. - nie piję już Coli. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko będzie dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sierpień, panie i panowie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4672366182239719095?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4672366182239719095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/01/kolejne-czystki-komputerowe.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4672366182239719095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4672366182239719095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2010/01/kolejne-czystki-komputerowe.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6266465912397454912</id><published>2009-12-15T20:46:00.000+01:00</published><updated>2009-12-15T20:46:48.911+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>czas mija. dni są krótkie. noce zaś ciągną się w nieskończoność.&lt;br /&gt;formatowanie komputera - totalna klęska. sprzęt kaprysi i nie chce przyjąć windowsa.&lt;br /&gt;za chwile start ze zdjęciami. kamery ruszą pełną parą. i ogólnie zapierdol. &lt;br /&gt;ale na czym montować, skoro komputer szlag trafił ?&lt;br /&gt;pogotowie komputerowe wezwane, zobaczymy jak się akcja potoczy. staram się być dobrych myśli.&lt;br /&gt;- stary, nie umieraj. trzymaj się dzielnie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dużo roboty w rękach.&lt;br /&gt;to lubię.&lt;br /&gt;odskocznia od myśli. od błąkania się po swojej świadomości, przesiąkniętej nie chęcią do świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia wizyta - 26/09/2009 23:32 ....&lt;br /&gt;dosadnie nękają myśli - "czekanie sprawia że...."&lt;br /&gt;oczy pomagają wytrwać. przeszywający błękit daje moc.&lt;br /&gt;damy radę.&lt;br /&gt;czekam. &lt;br /&gt;aby wszystko się potoczyło dobrze.&lt;br /&gt;brat dał dupy..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;robótki filmowe - czas zacząć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6266465912397454912?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6266465912397454912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/czas-mija.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6266465912397454912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6266465912397454912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/czas-mija.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5806632965784205963</id><published>2009-12-04T03:36:00.000+01:00</published><updated>2009-12-04T03:36:10.709+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Biurko dumnie stoi pod ścianą, milcząc.&lt;br /&gt;Mnie znowu prześladuje bezsenność. W głowie panujący chaos zakłóca mi Dr. Freisher'a&amp;nbsp; na Comedy Central. Trochę twórczej pracy. Trochę leniuchowania. Podróże po internecie już się znudziły.&lt;br /&gt;Butelka coli się wykańcza, kropla po kropli.&lt;br /&gt;Kolejne dwa, nie zdrowe litry wlane.&lt;br /&gt;Kurwa, muszę z tym skończyć.&lt;br /&gt;Inni nałogowo palą, piją.&lt;br /&gt;A we mnie cola wsiąka, jak woda w gąbkę.&lt;br /&gt;Nie zdrowy nałóg.&lt;br /&gt;Ciekawe ile razy jeszcze usłyszę, że cola wypłukuje kości. Już dwa pokolenia mi to wypomniały. Zobaczymy co będzie dalej ;&amp;gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowa znajomość coś się nie nawiązuje. Z drugiej strony cisza. Irytująca cisza. Ostatnia wizyta - 26/09./2009/ 23:32.... kiedy będzie następna?&lt;br /&gt;Jasna cholera!!&lt;br /&gt;Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz w nas ;P jakoś tak ....wpadło do głowy nagle.&lt;br /&gt;Czekam. Czekam. Mam nadzieję, że coś wyczekam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora zmusić się do spania.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5806632965784205963?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5806632965784205963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/biurko-dumnie-stoi-pod-sciana-milczac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5806632965784205963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5806632965784205963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/biurko-dumnie-stoi-pod-sciana-milczac.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-931497359161430939</id><published>2009-12-02T19:05:00.001+01:00</published><updated>2009-12-02T19:05:59.149+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Zapatrzony w jej fotografię, jedną z wielu w sieci, zastanawiam się nad konstrukcją tego piekielnego biurka. Deski, deseczki. Choć instrukcja budowy w ręku ....to jest to jakaś czarna magia.&lt;br /&gt;Towarzyszą śmiechy chichy. Choć wesoło jest. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jeden związek dwojga ludzi zainspirował mnie do tego, by nigdy w życiu się nie wiązać. Można mieć osobę do przytulenia. Ale owijanie człowieka w okół palca, oddawanie komuś swojego życia - kompletnie odpada. Jesteś singlem? - tak trzymaj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle to już na nowych śmieciach siedzę. I tego chaosu tu panującego nie ogarniam. Pudła, pudełeczka. I te jebane deski biurka.&lt;br /&gt;Alan - kto tak nazywa parę zwykłych desek ?&lt;br /&gt;Kurwa.&lt;br /&gt;Równie dobrze może być cizia mizia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem -&amp;gt; powrót do składania cizi mizi.&lt;br /&gt;elo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-931497359161430939?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/931497359161430939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/zapatrzony-w-fotografie-jedna-z-wielu-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/931497359161430939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/931497359161430939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/12/zapatrzony-w-fotografie-jedna-z-wielu-w.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2307080767746767234</id><published>2009-11-20T10:31:00.000+01:00</published><updated>2009-11-20T10:31:21.232+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>początek kolejnego dnia. malutka nadzieja się rodzi, że ten dzień choć trochę się wyróżni od pozostałych. póki co różnica jest taka, że faktycznie ten dzień się dla mnie zaczyna a nie kończy. choć do rannych ptaszków nie należę, cieszę się że w końcu dane mi było wstać o tej 8 rano, niż dopiero o 17. &lt;br /&gt;Zasypiasz - ciemno, budzisz się - ciemno. No kurwa. Deprecha murowana.&lt;br /&gt;Ale dzień się zaczął normalnie. Całe szczęście. Za oknem słońce - upragnione słońce. Dające moc swoimi promieniami.&lt;br /&gt;A może ja jestem na energię słoneczną? Jak baterie.&lt;br /&gt;Brak słońca + nadmiar snu = deprecha jak chuj. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy krok ku lepszemu.&lt;br /&gt;Aby tak dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj Pani J. zarzuci karty na stół i zobaczymy co z tego wyjdzie.&lt;br /&gt;Trochę pozytywu do życia, trochę pozytywu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc dzisiaj jest totalne &lt;b&gt;nienasycenie&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2307080767746767234?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2307080767746767234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/poczatek-kolejnego-dnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2307080767746767234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2307080767746767234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/poczatek-kolejnego-dnia.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2002762978826713349</id><published>2009-11-18T19:09:00.000+01:00</published><updated>2009-11-18T19:09:45.368+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>niestety.&lt;br /&gt;całkowicie obezwładniony przez dręczyciela. uwięziony w szeptach swoich myśli. tych złych i najgorszych. wyrwały się z mroku niepamięci jaką starałem się skonstruować. lecz konstrukcja legła w gruzach. &lt;br /&gt;zamknięty we własnej głowie z nim sam na sam.&lt;br /&gt;kompletna porażka. więzień samego siebie.&lt;br /&gt;nawrót wszystkiego co tylko możliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....dzieje się źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;bez siły.&lt;br /&gt;bez mocy.&lt;br /&gt;bez energii.&lt;br /&gt;bez chęci.&lt;br /&gt;bez motywacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zatracony w goryczy swoich uczuć...szukam wyjścia awaryjnego.&lt;br /&gt;choć wszystko jest teraz takie jasne. wyraziste. logiczne.&lt;br /&gt;wrażenie, że...zna się odpowiedzi na wszystkie pytania.&lt;br /&gt;odpowiedzi, których szuka się przez całe życie.&lt;br /&gt;to co?&lt;br /&gt;nic więcej już mnie nie czeka? poznałem odpowiedzi? sens istnienia?&lt;br /&gt;czy raczej zapadam w rogucową schizofrenię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zobaczymy do maja.&lt;br /&gt;jeżeli noc w maju mnie podkusi.&lt;br /&gt;zacznę się na prawdę martwić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2002762978826713349?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2002762978826713349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/niestety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2002762978826713349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2002762978826713349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/niestety.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5256504149691022108</id><published>2009-11-12T17:40:00.001+01:00</published><updated>2009-11-12T20:17:35.236+01:00</updated><title type='text'>zrodzona by biec ku słońcu.</title><content type='html'>Noc jak zwykle fajna nie była. Kiepsko spałem a i proszek nasenny nic nie dał. Trzy godziny snu przerywanego przebudzeniami. Pobudka bez żadnej przyczyny - godzina 3. Kolejna porcja snu nastała dopiero ok. 5 nad ranem. I niech będzie chwała za tamten czas...&lt;br /&gt;Choć wydać się to może paranoją. Czymś nie wytłumaczalnym. Ja widzę w tym dowód i fakt. Prawda nie do obalenia.&lt;br /&gt;Odwiedziła mnie i przypomniała o tym, że wciąż przy mnie jest. Nie zostawiła mnie tak, jak myślałem. Wciąż się mijamy, tyle że w dwóch światach, niewątpliwie równoległych. Niesamowite jak zapamiętałem jej twarz...jak szczegółowo. Jak perfekcyjnie. Idealnie. Sen pełen magii i wspomnień z okresu gdy jeszcze żyła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja w starej klasie z liceum. Nasza stara dobra klasa, ze ślimakiem na ścianie i ziarnko piasku. Pamiętasz? To były czasy.&lt;br /&gt;Klasa pusta, ja sam. Po chwili widzę Ciebie, jak wychodzisz. Bierzesz kostkę i płaszcz swój skórzany, czarny z kratą wewnątrz, która bardzo mi się podobała. Mam słabość do krat. &lt;br /&gt;- no tak, to jednak mnie zostawiasz na dobre?&lt;br /&gt;cisza...i wyszłaś. Twój kolor włosów, ich długość. Ten promienny uśmiech. Zrodzona by biec ku słońcu.&lt;br /&gt;Drzwi się otwierają. Za nimi oślepiające światło. i Ty. Ty ze swoim ciepłym uśmiechem patrzysz się na mnie, pogrążonego w smutku. Patrzysz i mówisz:&lt;br /&gt;- Nie zostawiłam Cię, cały czas tu jestem z Tobą, przy Tobie. Nie zostawię Cię.&lt;br /&gt;Diametralna zmiana uczuć, emocji w śnie. Jakie to niepojęte jak silnie odczuwa się takie rzeczy.&lt;br /&gt;I nie zostawiła. Reszta snu jest rozmazana, byli jacyś ludzie i coś się jeszcze działo. Ale obawiam się, że zapomniałem najważniejszej rzeczy. Powiedziała mi bym coś zrobił, ale co? Nie mogę sobie przypomnieć. O coś prosiła. Ale dla mnie takie wyraziste jest to jak stoi w drzwiach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest. Wiem, że jest. Znowu w to wierzę. Nie zostawiła.&lt;br /&gt;Już wiem czyja to była obecność, którą odczuwałem przed zaśnięciem. Takie chwile zmieniają nastawienie człowieka do pewnych rzeczy. I do życia.&lt;br /&gt;Znowu mam w sobie moc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diametralnie.&lt;br /&gt;Niewyobrażalnie.&lt;br /&gt;Cudownie. &lt;br /&gt;Istna magia.&lt;br /&gt;Namacalny inny świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na usta cisną się słowa - wróć.&amp;nbsp;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5256504149691022108?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5256504149691022108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/zrodzona-by-biec-ku-soncu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5256504149691022108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5256504149691022108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/zrodzona-by-biec-ku-soncu.html' title='zrodzona by biec ku słońcu.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2678100434862333114</id><published>2009-11-04T16:28:00.001+01:00</published><updated>2009-11-04T16:29:50.709+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;b class="bioname"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Riverside.&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b class="bioname"&gt;Egoist Hedonist - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=yqvyCygtXkk"&gt;KLIK&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="wyroznienie"&gt;&lt;i&gt;I. Different?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Once in the middle of the crowd &lt;br /&gt;I stopped&lt;br /&gt;Suddenly I felt so good&lt;br /&gt;Not being on the move&lt;br /&gt;But became an obstruction&lt;br /&gt;In your way&lt;br /&gt;And I was surprised&lt;br /&gt;How fast you could unite&lt;br /&gt;Against me&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When you forced me to the ground&lt;br /&gt;And tied my hands&lt;br /&gt;Certain I couldn’t disturb &lt;br /&gt;Anymore&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I saw the sadness in your eyes&lt;br /&gt;Your fear&lt;br /&gt;And the most secret desire:&lt;br /&gt;“Escape from here”...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In pursuit of uniqueness&lt;br /&gt;And individuality&lt;br /&gt;We must be unlike anyone else&lt;br /&gt;To survive&lt;br /&gt;But in the mass of different runners&lt;br /&gt;Different lies&lt;br /&gt;We can’t make time to realize&lt;br /&gt;How the same we are&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="wyroznienie"&gt;&lt;i&gt;II. Hedonist Party&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="wyroznienie"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;So let me live without your pain&lt;br /&gt;Just let me live without your pain&lt;br /&gt;Because I want to feel so...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s not right&lt;br /&gt;It’s not fair&lt;br /&gt;When I am forced to live your life&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s not right &lt;br /&gt;It’s not fair&lt;br /&gt;When I am forced to live your life&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s not right&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Just let me live without your pain&lt;br /&gt;Just let me live without your pain&lt;br /&gt;Just let me live without your pain&lt;br /&gt;Just let me live without your pain&lt;br /&gt;Just let me live without&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="wyroznienie"&gt;&lt;i&gt;III. Straw Man Dance&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="wyroznienie"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Congrats &lt;br /&gt;This time  you’re a borderline pass&lt;br /&gt;Here’s your  reward&lt;br /&gt;Now smile&lt;br /&gt;After all&lt;br /&gt;You conform  to us&lt;br /&gt;Drag on&lt;br /&gt;Forget  yourself in the final dance&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You  already know the steps.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świetny tekst, świetna muzyka.&lt;br /&gt;Z najnowszej płytki Riverside - Anno Domini High Definition&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2678100434862333114?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2678100434862333114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/riverside.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2678100434862333114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2678100434862333114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/riverside.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5278239236727706697</id><published>2009-11-01T20:08:00.000+01:00</published><updated>2009-11-01T20:08:21.022+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>pakowanie pełną parą! pokój praktycznie pusty, teraz czeka tylko rozkręcanie mebli ;-)&lt;br /&gt;ahh...i tak na starych śmieciach pobyt trwać będzie jeszcze ok. miesiąca a potem całkowita przeprowadzka. &lt;br /&gt;jelonki łelkam tu.&lt;br /&gt;pożyjemy zobaczymy jak to będzie.&lt;br /&gt;za chwilę prawo jazdy.&lt;br /&gt;potem decydujący styczeń! - albo luty. terminy pokażą.&lt;br /&gt;i potem nowe życie :-)&lt;br /&gt;no i nie zapominając w maju - poprawka z biologii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale pozostaje pytanie.... "tylko dlaczego ja z takim nieludzkim strachem ...?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wszystko będzie dobrze. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5278239236727706697?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5278239236727706697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/pakowanie-pena-para-pokoj-praktycznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5278239236727706697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5278239236727706697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/11/pakowanie-pena-para-pokoj-praktycznie.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1093899870509786651</id><published>2009-10-30T15:05:00.002+01:00</published><updated>2009-10-30T15:09:08.986+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>w końcu zapanował tam ład i harmonia.&lt;br /&gt;shity zostały wywalone, zostały perełki.&lt;br /&gt;a i doszło pare nowości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;serdecznie zapraszam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #f1c232;"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://federowicz89.flog.pl/"&gt;http://federowicz89.flog.pl/&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;mam nadzieję, że zdjęcia przypadną do gustu :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1093899870509786651?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1093899870509786651/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/w-koncu-zapanowa-tam-ad-i-harmonia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1093899870509786651'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1093899870509786651'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/w-koncu-zapanowa-tam-ad-i-harmonia.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-6461124366830021545</id><published>2009-10-29T23:15:00.001+01:00</published><updated>2009-10-29T23:17:35.715+01:00</updated><title type='text'>reaggae, reggae music!</title><content type='html'>Choć rewelacji się nie spodziewałem, bo najnowsza płyta rewelacyjna nie jest. I mimo iż panowie są przeciwko Babilonowi tym razem zostali całkowicie przez niego pochłonięci. Szkoda, bo pierwsza płyta nie była najgorsza. I choć jakakolwiek sprzedaż na rynku muzycznym równa jest komercji - oni w to popadli bez ograniczeń. Nowa płyta zawiera 16 utworów - warto skupić się góra na 5 kawałkach. Muzyka zrobiona pod publiczkę która jest połknięta przez tak zwany Babilon. Tak wiec chłopaki mijają się trochę z celem. Ale zadajmy sobie pytanie, czy mieszkając w takich czasach, w takim kraju czy mieście możliwe jest odcięcie się od Babilonu? Przecież wszystko jest systemem. Chyba że każdy z nas wyzbył by się dóbr materialnych, zrezygnował z życia w mieście i wyniósł się na jakieś peryferia gdzie by żył wśród natury i za jej pomocą radził sobie w życiu. Przyznam szczerze, że kusząca jest taka wizja :-) Ale kompletnie odbiłem od tematu. Wracając do EastWest rockers bo o nich tu mowa, zatracili się w zabawie w gwiazdki z wyższej półki. Po wydanych dwóch płytach, za bardzo się wożą według mnie. Jak już wspomniałem na początku rewelacji się nie spodziewałem ale wczorajszy (28.10.09) koncert, odbywający się w Stodole z okazji 5 urodzin chłopaków, zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. W kołyszące dźwięki wprowadził Junior Stress, który jak zwykle publiczność potrafi rozbawić. Przy dancehallowych brzmieniach&amp;nbsp; (a konkretnie do utworu "kroki") na scenę wspięły się dwie panie zamiłowane właśnie tym rodzajem tańca. Niespodzianką było to iż jedna z pań brała udział w programie TVN'u 'Mam Talent' i z tego co się orientuję (ale pewności nie mam) przeszła dzielnie przez eliminacje. O czym trzeba jeszcze wspomnieć, ta sama pani zajęła drugie miejsce na mistrzostwach na Jamajce z dancehallu :-) Gratulacje :-)&lt;br /&gt;Po Junior Stressie, na scenie muzyczkę zapodawał Pablo 27 przez 20 / 30 minut - nic specjalnego, szczerze mówiąc, chciał podkręcić publiczność - ale po Juniorze sala raczej opustoszała. W końcu na scenie zjawiło się tak oczekiwane East West Rockers. Setlistą mnie zaskoczyli bo raczej spodziewałem się całej nowej płyty - ale CAŁE SZCZĘŚCIE skupili się na poprzedniej :D Co prawda nie zabrakło nowych kawałków, ale nie odbębnili całej jednej płyty i nie zeszli ze sceny. Co było najprzyjemniejsze na koncercie? Obecność Lady Mariki :D Tak, tak. Przyjemnie pokołysać się do "Moje serce"&amp;nbsp; :-)&lt;br /&gt;Po wlaniu w siebie jednego piwa, muzyka grająca przez eastwest, całkowicie wprowadziła mnie w jakiś trans, który uniemożliwił mi robienia fot, ale moja luba mnie nie zawiodła i nadrobiła tę stratę. A zdjęcia zrobiła doprawdy wyborowe :-)&amp;nbsp; Kilkoma się pochwalę :-)&lt;br /&gt;Ale podsumowując koncert - ten, kto nie był niech &lt;b&gt;żałuje!! &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTmk07umI/AAAAAAAAA7g/8Fhg36N4MgQ/s1600-h/junior+stress1.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTmk07umI/AAAAAAAAA7g/8Fhg36N4MgQ/s400/junior+stress1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTcQno68I/AAAAAAAAA7Y/FTM844mxp18/s1600-h/junior+stress4.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTcQno68I/AAAAAAAAA7Y/FTM844mxp18/s400/junior+stress4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kilka fotek -&amp;gt; to PSTRYK!&lt;br /&gt;Jakość trochę zwalona przez zmniejszenie formatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTu3zKCqI/AAAAAAAAA7o/-t2z_ulr8pQ/s1600-h/eastwest4.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTu3zKCqI/AAAAAAAAA7o/-t2z_ulr8pQ/s400/eastwest4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoT3f5lzlI/AAAAAAAAA7w/-4sF89BRbt0/s1600-h/eastwest2.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoT3f5lzlI/AAAAAAAAA7w/-4sF89BRbt0/s400/eastwest2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-6461124366830021545?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/6461124366830021545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/reaggae-reggae-music.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6461124366830021545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/6461124366830021545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/reaggae-reggae-music.html' title='reaggae, reggae music!'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuoTmk07umI/AAAAAAAAA7g/8Fhg36N4MgQ/s72-c/junior+stress1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5023281045281162432</id><published>2009-10-28T12:20:00.002+01:00</published><updated>2009-10-28T12:20:29.122+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Aby Szczecin wypalił.&lt;br /&gt;ABY SZCZECIN WYPALIŁ!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Na pewno się uda. &lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5023281045281162432?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5023281045281162432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/aby-szczecin-wypali.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5023281045281162432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5023281045281162432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/aby-szczecin-wypali.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4207449510709430135</id><published>2009-10-25T05:04:00.005+01:00</published><updated>2009-10-25T06:53:33.926+01:00</updated><title type='text'>chaos.</title><content type='html'>mistrzostwo...&amp;nbsp; * - *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=pT4bdBmvtlU"&gt;Chaos&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Archive.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Confusion,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zakłopotanie,&lt;br /&gt;Delusion,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Złudzenie,&lt;br /&gt;Seclusion,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Odosobnienie, &lt;br /&gt;Inclusion,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Włączenie,&lt;br /&gt;Loving,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Kochanie, &lt;br /&gt;Numbing,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Odrętwienie, &lt;br /&gt;Finding you and me,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Znajduję Ciebie i mnie, &lt;br /&gt;How I adore, the chaos of you.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jak ja uwielbiam Twój chaos. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cry out,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wykrzyczeć, &lt;br /&gt;take out,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wyrwać, &lt;br /&gt;heartless,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Nieczuła,&lt;br /&gt;fearless,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Nieugięta, &lt;br /&gt;compassionately,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Współczucie,&lt;br /&gt;feeling you in me,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Czuje Ciebie i mnie,&lt;br /&gt;how I love,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jak ja kocham,&lt;br /&gt;the chaos of you,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Twój chaos,&lt;br /&gt;of you...&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Twój...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psycho,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wariat, &lt;br /&gt;halo,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Aureola, &lt;br /&gt;cruel and tormenting,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Okrutny i dręczący, &lt;br /&gt;compassionately,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; Współczucie, &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;seeing us in them,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Widzę nas w nich,&lt;br /&gt;how I adore,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jak ja uwielbiam,&lt;br /&gt;the chaos in them,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Chaos w nich,&lt;br /&gt;in them,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W nich ....&lt;br /&gt;in them,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W nich...&lt;br /&gt;of you,&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Twój....&lt;br /&gt;of you.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Twój....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psychiczna, emocjonalna ... ekstaza, dosłownie. Czyż to nie urocze, że nawet chaos może być piękny?&lt;br /&gt;Ale co ja tu będę gadał. Słowami określić się nie da tej magi tego utworu. Trzeba po prostu się wsłuchać i rozpłynąć w każdym takcie muzyki. &lt;br /&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div id="tex" style="display: none;"&gt;&lt;div style="float: left;"&gt;Confusion... Delusion...&lt;br /&gt;Seclusion... Inclusion...&lt;br /&gt;Loving... Numbing...&lt;br /&gt;Finding... You and me...&lt;br /&gt;How I adore... The chaos...&lt;br /&gt;Of You...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cry out... Take out...&lt;br /&gt;Heartless... Fearless...&lt;br /&gt;Compassionately...&lt;br /&gt;Feeling... You in me...&lt;br /&gt;How I love... The chaos...&lt;br /&gt;Of You...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Of You...&lt;br /&gt;Of You...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Psycho... Halo...&lt;br /&gt;Cruel and... Tormenting...&lt;br /&gt;Compossionatelly...&lt;br /&gt;Seeing... Us in them...&lt;br /&gt;How I adore... The chaos...&lt;br /&gt;In them...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In Them...&lt;br /&gt;In Them...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Of You... &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div id="tran" style="display: block;"&gt;&lt;div style="float: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4207449510709430135?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4207449510709430135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/chaos.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4207449510709430135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4207449510709430135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/chaos.html' title='chaos.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8743273319861860449</id><published>2009-10-25T02:44:00.005+02:00</published><updated>2009-10-25T06:00:04.633+01:00</updated><title type='text'>pewnego razu nocą...</title><content type='html'>...kiedy nie udało mi się usnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leżąc sobie potulnie w łóżku i czekając aż nadejdzie sen, niestety się zawiodłem bo nie nadszedł wcale. I tak sobie leżąc człowiek wkracza w zupełnie inną sferę myśli. Nie zawsze odczucia ma się takie same, raz człowieka zalewają dobre myśli a innym razem nie. Dzisiaj miałem to szczęście i zalało mnie wiele pozytywnych emocji i myśli. Głównie zrodziła się iskierka nadziei, która potem przemieniła się w wielki płomień. Niestety wciąż nie móc usnąć poddałem się temu szczęściu, które na mnie tak nieoczekiwanie spłynęło. Powstało wiele w mojej głowie pomysłów - a to lubię najbardziej. Kiedy w tej głowie dzieje się coś kreatywniejszego od ciągłego użalania się nad własną dupą. Więc koncentrując się na tym co w mojej głowie się zrodziło, zamierzam wszystkie te piękne wizje wprowadzić w życie. Już nawet od teraz. Pierwsze szkice przelane na papier. Prosto spoza bram nieograniczonej wyobraźni i możliwości, jaką ona za sobą niesie. &lt;br /&gt;Ah, niewyobrażalnie przyjemne uczucie szczęścia, jakie daje własna twórczość która daje wiele satysfakcji.&lt;br /&gt;Żadnej kopii. 100 % Ciebie.&lt;br /&gt;Oryginalność.&lt;br /&gt;Kreatywność.&lt;br /&gt;To lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tej wspaniałej euforii wewnętrznej, towarzyszą cudaczne dźwięki z tej jakże inspirującej płyty Archive - Controlling Crowds - teksty są wprost fenomenalne i porażają swoją treścią.Choć na początku nie wyrażałem się o niej zbyt przychylnie, po koncercie w Stodole (16.10.09) zmieniłem zdanie o 180 stopni. Pochłaniająca głębia muzyczna jak i już wyżej wspomniane teksty i ich interesująca i jak trzymająca się realnego świata treść.&lt;br /&gt;Zaszczepili we mnie inspirację swoją twórczością. Ta płyta na prawdę daje porządnego, psychodelicznego kopa.&lt;br /&gt;Muzycznie - totalna perełka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuOsdnrAXzI/AAAAAAAAA2g/bRvRXsL0lKM/s1600-h/archive-controlling_crowds1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuOsdnrAXzI/AAAAAAAAA2g/bRvRXsL0lKM/s320/archive-controlling_crowds1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W głowie tysiące wizualizacji kłębiących się i tylko czekających na wprowadzanie w życie, a zatem do dzieła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W istocie to bardzo twórcza noc.&lt;br /&gt;Bardzo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8743273319861860449?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8743273319861860449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/pewnego-razu-noca.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8743273319861860449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8743273319861860449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/pewnego-razu-noca.html' title='pewnego razu nocą...'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SuOsdnrAXzI/AAAAAAAAA2g/bRvRXsL0lKM/s72-c/archive-controlling_crowds1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-2509500378752276974</id><published>2009-10-20T01:54:00.003+02:00</published><updated>2009-10-25T02:51:42.644+01:00</updated><title type='text'>gitezik, majonezik.</title><content type='html'>Padło stwierdzenie "zrób relację fotograficzną z koncertu Riverside" - mógł bym tak zrobić, gdyby nie fakt, że na koncercie trafili się beznadziejni ludzie. Powodem, że takiej relacji nie będzie - są nie najlepsze zdjęcia, bo są albo rozmazane (bo ktoś szturchnął, niby nie chcący), albo po prostu ktoś się 'wjebał' (za przeproszeniem) w kadr i niestety fotografie nie są tak udane jak się spodziewałem. Owszem, znajdą się jakieś perełki wśród tej tandety jaką zrobiłem przez tych pijanych pajaców. Namiastkę koncertu znaleźć można&amp;nbsp; &lt;a href="http://portfoliofederowicz89.flog.pl/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-2509500378752276974?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/2509500378752276974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/gitezik-majonezik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2509500378752276974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/2509500378752276974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/gitezik-majonezik.html' title='gitezik, majonezik.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-693484255465290629</id><published>2009-10-18T16:46:00.001+02:00</published><updated>2009-10-25T06:52:15.439+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Pamiętny dzień, dzień pamiętny! Otóż zaczęło się wielkie odliczanie do pierwszego (mojego) koncertu Riverside. Jeżeli aparat pozwolą wnieść, uwiecznię tę jakże niesamowitą atmosferę ociekającą emocjami!&lt;br /&gt;Ej, Duda zapodaj:&lt;br /&gt;- Schizophrenic Prayer&lt;br /&gt;- In Two Minds&lt;br /&gt;- Ok&lt;br /&gt;-&amp;nbsp; I believe :D &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odbiegając od teraźniejszości. Cofnijmy się w czasie do piątku. Godzina 20 - klub stodoła. Na scenę wspina się zespół Archive. Koncert promujący płytę Controlling Crowds. Muzyka świetna. Sięgasz szczytów nie osiągniętych jeszcze przez swój umysł i emocje.&lt;br /&gt;Chłopaki z wielką wprawą się bawią muzyką.Widać, że ta muzyka ich przeszywa na wskroś. Nie mogąc się powstrzymać wpadają w trans, który udziela się również publiczności.&lt;br /&gt;Skala wiekowa, wypełniająca salę - urozmaicona, ale czułem się tam najmłodszy :P&lt;br /&gt;A i Panią M. spotkałem - cóż to za miłe spotkanie, myślami ściągnięte wręcz :-)&lt;br /&gt;Jedyny minus - depozyt 20 zł. Moja kochana lustrzanka została mi wyrwana do depozytu, kosztującego kurwa 20 zł. No cóż. Ale przeżycie koncertowe niesamowite. Myślę, że warto było.&lt;br /&gt;Żebym tylko wiedział, że wyszli do baru. To bym pokaleczył swój angielski prosząc o autografy, bo wydarzenie to unikatowe. Nie na co dzień trafiają się takie koncerty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy co wydarzy się dziś.&lt;br /&gt;Dzisiaj jebać depozyt.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-693484255465290629?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/693484255465290629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/pamietny-dzien-dzien-pamietny-otoz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/693484255465290629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/693484255465290629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/pamietny-dzien-dzien-pamietny-otoz.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3867967274212735235</id><published>2009-10-11T16:58:00.002+02:00</published><updated>2009-10-11T17:05:38.044+02:00</updated><title type='text'>transfuzja mentalna.</title><content type='html'>Dręczyciel od piątku nie ma siły przebicia w moich myślach, co bardzo mnie cieszy bo mam spokój i mogę odetchnąć z ulgą. Dopiero teraz widzę, że faktycznie może być lepiej. Czuję się prawie, jak nowo narodzony. Czemu prawie? Dopiero wystartowałem. Zrobiłem pierwszy poważny krok. W piątek 9.10.2009 - godzina 19 - pierwszy strzał. To jest dopiero pierwsze wyjście z mroku, człowieku.&lt;br /&gt;Świat należy do mnie w tej chwili ...czuję, że mogę wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz bardziej realistycznie - nic nigdy od razu się nie ma, jak to się mawia "nie od razu Kraków zbudowano". Ale pierwsze koty za płoty. Wszystko zmierza ku lepszemu, mogę być spokojniejszy. Chwila wytchnienia ... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/StHz_N6jQII/AAAAAAAAAvg/5Fq6B8TuBys/s1600-h/pwzm.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/StHz_N6jQII/AAAAAAAAAvg/5Fq6B8TuBys/s320/pwzm.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;"(...) Trzeba uprzytomnić sobie że&lt;br /&gt;Nawet kiedy wszystko straci sens&lt;br /&gt;Znajdziesz przestrzeń gdzie&lt;br /&gt;Wielka wiara tłumi lęk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeżeli tak ma być, że pomimo wszystko&lt;br /&gt;Ja wydostanę się&lt;br /&gt;To chyba warto&lt;br /&gt;Wierzyć... "&lt;br /&gt;Coma - Pierwsze wyjście z mroku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #f1c232;"&gt;&lt;b&gt;Totalna TRANSFUZJA.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3867967274212735235?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3867967274212735235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/transfuzja-mentalna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3867967274212735235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3867967274212735235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/transfuzja-mentalna.html' title='transfuzja mentalna.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/StHz_N6jQII/AAAAAAAAAvg/5Fq6B8TuBys/s72-c/pwzm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-7604986944868469428</id><published>2009-10-06T20:05:00.001+02:00</published><updated>2009-10-06T20:05:41.501+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>przeglądając teledyski na youtube w poszukiwaniu teledyskowych inspiracji, znalazłem otóż to ciekawe zjawisko z 96 roku ;-) &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=j5XOjnpX3-w"&gt;Get Down!&lt;/a&gt;&amp;nbsp; - pamiętam jaki to był hicior ;-)&lt;br /&gt;i jak my, takie dzieciaki w szkole podstawowej odstawialiśmy wariacje, czując się dorośli bo słuchamy 'zajebistej' muzy ...ahh..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wspomnienia :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-7604986944868469428?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/7604986944868469428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/przegladajac-teledyski-na-youtube-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7604986944868469428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/7604986944868469428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/przegladajac-teledyski-na-youtube-w.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-5890215445084523548</id><published>2009-10-06T18:18:00.000+02:00</published><updated>2009-10-06T18:18:04.441+02:00</updated><title type='text'>przygotowania. c.d.</title><content type='html'>przygotowania wrą do nowego ekharta. nowe pomysły. nowa interpretacja. i bardziej profesjonalne podejście niż na początku :-) mam nadzieję, że kręcenie wyjdzie tym razem w lepszej jakości. że efekty się przyjmą. montaż nie nawali&amp;nbsp; i wszystko ułoży się w piękną całość.&lt;br /&gt;jedyny i największy problem - brak kamery. hehe. ale myślę, że da się z tego jakoś wybrnąć. &lt;br /&gt;do tego nowo nabyte umiejętności na niezbędnych programach. co prawda nauka wciąż trwa - ale nauka nie polega tylko na teorii ale głównie na praktyce! przynajmniej ja tak myślę ;-) każdy woli inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SsttqIaxrcI/AAAAAAAAAuQ/Z8ILfI7Ng8w/s1600-h/movie.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SsttqIaxrcI/AAAAAAAAAuQ/Z8ILfI7Ng8w/s200/movie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;dla innych takie dłubanie w programach to męka - dla mnie urozmaicenie nudnego żywotu, jaki przyszło mi prowadzić. a jaka satysfakcja jak nad wszystkim samemu się siedzi i wyjdzie z tego coś fajnego :-) mmm, niezastąpione uczucie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-5890215445084523548?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/5890215445084523548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/przygotowania-cd.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5890215445084523548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/5890215445084523548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/przygotowania-cd.html' title='przygotowania. c.d.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SsttqIaxrcI/AAAAAAAAAuQ/Z8ILfI7Ng8w/s72-c/movie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-3834620616125239956</id><published>2009-10-05T18:18:00.000+02:00</published><updated>2009-10-05T18:18:19.686+02:00</updated><title type='text'>Praca wre.</title><content type='html'>Błądząc po płaszczyźnie grafiki komputerowej, montażu ...dźwięku. Projekt z tego wyjdzie niesamowity. Przelewanie inspiracji na komputer w całej okazałości. A i doda się coś nowego co jeszcze lepiej uformuje pracę. Niesamowite, że ma się takie możliwości. Tyle programów - dla amatorów, którzy mogą ziścić swoje wizje kłębiące się w głowie. Mmm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inspiracja jest wszędzie. Czai się za każdym rogiem. A momencie gdy do Ciebie dotrze - zwala Cię z nóg Twój geniusz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-3834620616125239956?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/3834620616125239956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/praca-wre.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3834620616125239956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/3834620616125239956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/10/praca-wre.html' title='Praca wre.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-8721074818275394135</id><published>2009-09-25T15:25:00.000+02:00</published><updated>2009-09-25T15:25:40.905+02:00</updated><title type='text'>Już za chwilę, za chwileczkę....lalalaj!</title><content type='html'>Dzisiaj pierwszy etap w zdobywaniu przepustki do całkiem nowego życia. Ahh nie mogę doczekać się tej jakże ekscytującej wizyty. Godzina 17.00 - dla mnie godzina W. Godzina Wyzwolenia. Nie całkowitego, bo dopiero krok pierwszy. Ale ekscytacja sięga zenitu. Co przyniesie dzisiejsza końcówka dnia?? W dodatku ze mną ona będzie to i raźniej :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc - nadchodzi wiele zmian. oj wiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasycam się tymi chwilami ogromniastej radości by potem mieć łatwiejsze przejście z melancholii do ekstazy ze szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blisko, blisko. Coraz bliżej.&lt;br /&gt;Kurwa. Bliżej niż dalej. &lt;b&gt;BLIŻEJ NIŻ DALEJ!!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudownie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-8721074818275394135?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/8721074818275394135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/juz-za-chwile-za-chwileczkelalalaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8721074818275394135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/8721074818275394135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/juz-za-chwile-za-chwileczkelalalaj.html' title='Już za chwilę, za chwileczkę....lalalaj!'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1709433348451729410</id><published>2009-09-21T20:10:00.000+02:00</published><updated>2009-09-21T20:10:30.248+02:00</updated><title type='text'>Pozytywnie.</title><content type='html'>Tradycyjnie poniedziałków się nie lubi. Nic bardziej mylnego! Dzisiaj był bardzo fajny poniedziałek :-) W dodatku bardzo pozytywny! Dzisiaj poczułem, że zmieniam swoje życie - na korzyść, rzecz jasna!! :-)&lt;br /&gt;- Mam pracę! - w końcu! ^^&lt;br /&gt;- Za tydzień, ewentualnie dwa ...będę na drodze do całkowitego szczęścia. &lt;b&gt;[DIAGNOZA - WYZWOLENIE!!]&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;- I mam nową, świeżutką nadzieję na lepsze dni!! :-)&lt;br /&gt;A po za tym sprawiłem dzisiaj przyjemność prezentem, mojej przyjaciółce :-) A co może być lepszego od sprawiania komuś, chociaż odrobiny radości? A jaka satysfakcja z takiego uśmiechu :-) &lt;b&gt;Jajeczko&lt;/b&gt; &lt;span style="color: yellow;"&gt;- Sto lat! Sto lat!! :-)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W ciągu tego jednego dnia ...zupełnie nowe pokłady mocy! Determinacja o sile super nowej! I akceptacja rzeczywistości :-)&lt;br /&gt;Totalna&lt;b&gt; transfuzja!&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby ten stan nie był chwilowy :-)&lt;br /&gt;Dołożę wszelkich starań by nic się nie zmieniło w moim nowym sposobie myślenia.&lt;br /&gt;Dręczycielowi mówimy - SPIERDALAJ!! :D&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;BARDZO POZYTYWNIE!!!!!!&lt;/b&gt; &lt;b&gt;:-)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrfA-YKSr8I/AAAAAAAAAp4/UETOA1wZU3Y/s1600-h/imhappyareyou.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrfA-YKSr8I/AAAAAAAAAp4/UETOA1wZU3Y/s320/imhappyareyou.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1709433348451729410?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1709433348451729410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/pozytywnie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1709433348451729410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1709433348451729410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/pozytywnie.html' title='Pozytywnie.'/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrfA-YKSr8I/AAAAAAAAAp4/UETOA1wZU3Y/s72-c/imhappyareyou.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-1947004540633393717</id><published>2009-09-20T17:33:00.001+02:00</published><updated>2009-12-02T19:08:24.835+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Tak oto mija kolejny dzień. Ale dzisiaj pochwalić się mogę sukcesem (drobny, bo drobny ale zawsze sukces!) - poszedłem na spacer do parku. Z dzieciakami. Zwiedziliśmy park w zupełnie inny i nowy sposób. Spotkaliśmy tam kretołazy, iglaki, płaczusie, hasacze, sosniaki i wiele, wiele innych przeróżniastych stworzeń jakie zagościły w naszej wybujałej wyobraźni :-) Przekraczając drzewiastą bramę widać, że w parku pełnym elfów, skrzatów trollów i innych magicznych istot również zagościła jesień. Jesień pełna złota i uroku. &lt;br /&gt;Stałem się dziś rycerzem ze stalowym magicznym okiem. Okiem, które ma wiele zajefajnych funkcji ;-)&lt;br /&gt;Więc będąc rycerzem - tym bardziej muszę podjąć wyzwanie. I tak też robię. Podejmę się. Bo to moje życie i raz się żyje. Nie mogę tego stracić a tym bardziej zmarnować. Dam radę, bo chcę dać radę. I wierzę w to. Pozbędę się tego dręczyciela z moich myśli, który wciąż chce pokrzyżować moje plany :-) Wszystko jest po coś. Nic się nie dzieje bez przyczyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje życie, w moich rękach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrZLAU3fuEI/AAAAAAAAApY/Wj8jK7evAXk/s1600-h/Obraz+024.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrZLAU3fuEI/AAAAAAAAApY/Wj8jK7evAXk/s320/Obraz+024.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;ps. a na zdjęciu zamieszczony kasztan zagłady - znaleziony przed wszechpotężnym hasaczem, który chciał go po prostu skonsumować. - a podobno one jadają tylko budynie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-1947004540633393717?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/1947004540633393717/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/tak-oto-mija-kolejny-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1947004540633393717'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/1947004540633393717'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/tak-oto-mija-kolejny-dzien.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZSaQxsJGV7s/SrZLAU3fuEI/AAAAAAAAApY/Wj8jK7evAXk/s72-c/Obraz+024.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592173382527255645.post-4571099125522574845</id><published>2009-09-19T19:45:00.000+02:00</published><updated>2009-09-19T19:47:30.320+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;Depresja momentami może być przygniatająca do takiego stopnia, że brak tchu. Potrafi człowieka sparaliżować. Zawładnąć po sam szpik kości. Wtedy bezradność w jakiej się znajdujemy jest zniewalająca. Człowiek izoluje się od ludzi, od świata w swoim mieszkaniu. Zamyka się i każdy dzień, każdą noc spędza się samotnie - bo nawet jeśli nie mieszkamy sami i rodzina próbuje nas wspierać, bądź przyjaciele - to w depresji jednak wciąż jesteśmy sami. I zamknąwszy się w domu pozwalamy na to by życie nam uciekało bezpowrotnie. Umykają nam tak cenne dni w czasie których tysiące innych ludzi bawią się, korzystają z życia, odtrącają swe troski. A zatem zatapiając się w świadomości, że przez palce zaciśnięte ucieka nam tyle rzeczy...czemuż nie można po prostu tej suki, tej pieprzonej depresji się wyzbyć? Wywalić do kosza, jak zmiętej niepotrzebnej kartki? Jak mamy się wydostać z tych szponów jakimi nas oplotła? I z każdym dniem wgniata nas w łóżko mocniej i mocniej. Problem też jest w tym że iż człowiek we władaniu depresji - kompletnie się w niej zatraca i następuje etap poczucia bezpieczeństwa w tej sytuacji. Bo przecież bezpiecznie jest się zamknąć w domu. Bezpiecznie jest się ze wszystkiego wycofać. Bezpiecznie jest zrezygnować z życia. I niestety najłatwiej. Dom staje się chorobliwym azylem w którym czujemy się dobrze i każdego takiego samego, nudnego dnia utwierdzamy się w tym - że właśnie tutaj w tym pokoju, w tym łóżku jestem bezpieczny. Tu mi jest najlepiej. Przecież tutaj nie spotkamy się z rozczarowaniem świata zewnętrznego. Tutaj nie spotka mnie żadna krzywda, uniknę bólu. Ale czy to akurat prawda? Zastanów się teraz czy sam/a siebie teraz nie oszukujesz. Stać Cię na szczerość wobec siebie? Myślę, że MY zamykając się w domu cały czas spotykamy się z rozczarowaniem i bólem. A i do tego dojdzie upokorzenie, pogarda - wszystko wobec siebie. Żyjesz w wyrzutach sumienia, że do czego doprowadzasz swoje życie. Dlaczego tak się dzieje? Bo się wycofaliśmy. Przestaliśmy podejmować najdrobniejszych wyzwań. Które są w naszym życiu impulsem. Czasem nawet najdrobniejsze wyzwania zakończone sukcesem potrafią nas podbudować i w jakimś stopniu przywrócić wiarę w siebie. Czujesz nieodpartą tęsknotę za czymś? To jest to Twoje JA które chce wyjść z tego domu - to Twoje JA, które chce podjąć wyzwanie. Chce podjąć WALKĘ O CIEBIE. Musisz walczyć sam/a ze sobą o siebie. Chodź na co dzień się o tym nie myśli to - tak naprawdę nasze życie należy do nas. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nasz los w naszych rękach&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Będzie tak jak my chcemy. Ze wszystkim, jak chcemy, możemy sobie poradzić - bo my mamy w sobie moc, która nas napędza. To MY jesteśmy wielcy i świat leży u naszych stóp.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;Dlatego, jeżeli doszedłeś (doszłaś) do tego fragmentu, zastanów się - CZY CHCESZ PODJĄĆ TO WYZWANIE? Czy chcesz wyjść z tej nory w której się gnieździsz przed niebezpieczeństwami z zewnątrz? W dodatku okłamując siebie, że tam Ci dobrze. Że tam Twoje miejsce. Nie prawda. Twoje miejsce jest w świecie, wśród wielu ciekawych ludzi, których możesz spotkać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192);"&gt;Podejmij się wyzwania! Bo TY masz w SOBIE SIŁĘ! Bo TY masz w SOBIE ODWAGĘ!! Przestań siebie oszukiwać. Walcz o siebie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192); font-weight: bold;"&gt;Wierzę w Ciebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(192, 192, 192); font-weight: bold;"&gt;I w siebie.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592173382527255645-4571099125522574845?l=pewnegorazunoca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/feeds/4571099125522574845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/depresja-momentami-moze-byc_19.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4571099125522574845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592173382527255645/posts/default/4571099125522574845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://pewnegorazunoca.blogspot.com/2009/09/depresja-momentami-moze-byc_19.html' title=''/><author><name>Barbarzyńca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13169753302464234331</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
